Rodzinna klamra miłości

Są naszymi skarbami. Jednym ze źródeł sensu życia, poczucia, że jesteśmy potrzebni. Dzięki nim istniejemy na tym świecie radośniej. Łagodzą nam starzenie się. Ich obecność rozjaśnia nam rzeczywistość, mobilizuje, budzi wolę działania.

Ale przecież są również wyzwaniem, przedmiotem naszych trosk i zmartwień, a czasem nawet zgryzot. Lękamy się o ich zdrowie, rozwój i przyszłość. Pytamy: co z nich wyrośnie, w jakim kierunku pójdą? Z bólem serca przyjmujemy ich złe życiowe wybory… A co one nam zawdzięczają? W dziecięcej świadomości jesteśmy, obok rodziców i rodzeństwa, najważniejszymi figurami w ich życiu. Podczas gdy rodzice, kochając je, słusznie stawiają im wymagania, my, dziadkowie, kochamy je bezwarunkowo, ciesząc się po prostu ich istnieniem i ich obecnością. W dziecięcej percepcji jesteśmy jak góry, niezmienni, od zawsze. Dlatego również dzięki nam są mocniej i głębiej zakorzenione w rzeczywistości, przede wszystkim w najważniejszej jej sferze – w przestrzeni międzyosobowej. I zawsze mogą na nas liczyć.

 


Źródło:

Jan Galarowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo