Janusz Lewandowski dał głos

„»Najgorsze w komunizmie jest to, co po nim zostanie« – usłyszałem od Margaret Thatcher, gdy w roku 1991 przemierzaliśmy helikopterem Polskę” – tak zaczyna się kuriozalny tekst europosła PO Janusza Lewandowskiego w „Wyborczej”. Człowiek, który osobiście odpowiada za kształt przemian z lat 90., teraz poucza Polaków, co mają robić.

To on sprzedał kapitałowi zagranicznemu – przeważnie za grosze – większość przemysłu cementowego, tytoniowego, papierniczego, kosmetycznego, piwowarskiego, meblarskiego. To on zbudował olbrzymie obszary nędzy i fortuny nielicznych. Sprzedał majątek wytworzony przez 45 lat pracy kilku pokoleń Polaków. Teraz śmie nas przestrzegać i pouczać! Np. że „ubocznym skutkiem 500+ jest dezaktywizacja zawodowa kobiet” albo „PiS cofnęło reformę emerytalną. Oznacza to ubytek rąk do pracy”. Pisze, że „głodny lud PiS wyparł menedżerów z prawdziwego zdarzenia” i „zawierzył energetykę Matce Boskiej”. Takie i inne brednie wydala z siebie Lewandowski i kończy złotą myślą: „Polska jest zakładnikiem antyunijnych i antyniemieckich obsesji Kaczyńskiego wspomaganych przez cynizm Ziobry. Osamotnione PiS szuka sojuszników wśród neofaszystów i przyjaciół Putina”.

 


Źródło:

Ryszard Kapuściński
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo