„Umierali przy bezradności medycyny”. Karczewski o wysokiej śmiertelności pacjentów z COVID-19

- W poprzedniej fali mieliśmy śmiertelność wśród hospitalizowanych pacjentów 26,7 proc, a teraz mieliśmy śmiertelność 32,2 proc. To olbrzymia śmiertelność. Pacjenci, którzy byli przyjmowani w stanie dosyć nieciężkim, z dnia na dzień, z godziny na godzinę załamywali się przy naszej bezradności, przy bezradności medycyny umierali – zaznaczył podczas rozmowy z Katarzyną Gójską w Jedynce Polskiego Radia senator Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Karczewski.

Stanisław Karczewski
Filip Blazejowski

Polityk pytany był o przyszłość ustawy covidowej. Czytamy w niej, że pracodawca będzie mógł żądać od pracownika okazania informacji o szczepieniu przeciw COVID-19 lub o negatywnym wyniku testu albo też informacji o przebytej infekcji koronawirusa.

Pierwsze czytanie projektu odbyło się w połowie grudnia 2021 r., a 5 stycznia w Sejmie zorganizowano wysłuchanie publiczne. 11 stycznia sejmowa Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała projekt ustawy o weryfikacji covidowej. W trakcie prac komisji zmieniono tytuł projektu i usunięto jeden z artykułów. We wtorek Rada Ministrów pozytywnie oceniła tzw. projekt Hoca dotyczący weryfikacji covidowej

Liczba zachorowań gwałtownie wzrasta, mamy właściwie nałożenie się piątek fali COVID-19 na czwartą falę. Olbrzymia liczba zapowiadanych zachorowań stwarza niebezpieczeństwo zwiększonej liczby hospitalizacji, a także zwiększonej liczby zgonów, więc to trzeba wprowadzić. Trzeba wprowadzić wszystko, co jest możliwe, by ograniczyć zarażanie i przenoszenie wirusa, to konieczne

– powiedział senator.

"Jestem absolutnie za ustawą posła Czesława Hoca, pomimo tego, że jest grupa sceptyków w klubie PiS, nie zgadzam się z nimi, szanuję ich zdanie. (…) To fakty są najważniejsze" – mówił.

Podał, że pracował w szpitalu covidowym podczas trzeciej i czwartej fali. „Mój szpital w Nowym Mieście nad Pilicą był szpitalem covidowym w całości. W poprzedniej fali mieliśmy śmiertelność wśród hospitalizowanych pacjentów 26,7 proc, a teraz mieliśmy śmiertelność 32,2 proc. To olbrzymia śmiertelność. Pacjenci, którzy byli przyjmowani w stanie dosyć nieciężkim, z dnia na dzień, z godziny na godzinę załamywali się przy naszej bezradności, przy bezradności medycyny umierali. To są dramaty, o których trzeba mówić, bo ta epidemia jest, wirus jest, jest bardzo niebezpieczny” – opowiadał.

Jeśli chodzi o omikron, w tej chwili ta piąta fala jest spowodowana właśnie inwazją tego zmutowanego wirusa. Jest bardzo zaraźliwy. Podobno jest on mniej agresywny jeśli chodzi o powikłania, śmiertelność, ale tego jeszcze do końca nie wiemy

– ocenił.

Podkreślił, że walka z pandemią powinna mieć charakter ponadpartyjny, ponadpolityczny.

„Daliśmy przykład szczepiąc się z marszałkiem Grodzkim. Kłócimy się, spieramy, ale tu byliśmy zgodni. Trzeba się szczepić, zachęcamy do szczepień” – mówił.

Jako lekarz jestem absolutnie za obowiązkowymi szczepieniami. Widziałem jakie żniwo niesie za sobą pandemia, więc ja jestem zwolennikiem, obowiązkowych, ale nie przymusowych szczepień. Jak każde inne szczepienia, tak również i ta szczepionka powinna być obowiązkowa. To moje osobiste zdanie jako lekarza. Jako polityka też nie może być inne

– zakończył.

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Polska

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo