Komisja ds. podsłuchów to dobry pomysł? Jach: To pretekst do kolejnej hucpy i kolejnej walki na maczugi

- Były dwie komisje, które spełniały w jakimś sensie ideę komisji śledczej. Pierwsza dotycząca afery Rywina i druga związana z PZU. Pozostałe to była zwykła walka na maczugi. Jestem przeciwny komisji ds. podsłuchów, bo nie wierzę, że ta komisja będzie wyglądać inaczej - powiedział poseł Michał Jach w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Michal Jach Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

W ubiegłym tygodniu Paweł Kukiz poinformował, że jego ugrupowanie ma gotowy wniosek ws. powołania komisji śledczej w sprawie podsłuchów w latach 2007-2022 i wysłał on w tej sprawie wniosek do wszystkich klubów i kół wraz z prośbą o poparcie inicjatywy.

Lider Kukiz 15 przestrzegł przy tym, że jeśli PiS blokowałoby wniosek ws. komisji śledczej, to będzie problem z jego głosowaniami z PiS-em przy ustawach, których "nie obejmuje umowa". Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki został zapytany o to, czy powstanie komisja śledcza ds. podsłuchów. - Zobaczymy, wszystko zależy od głosowania w Sejmie". My jesteśmy sceptyczni wobec takich przedsięwzięć, no ale zobaczymy - zaznaczył.

[News #426372]

Walka na maczugi 

Poseł PiS-u Michał Jach w rozmowie z portalem Niezalezna.pl przyznał, że jeżeli dojdzie do głosowania ws. powołania komisji, to będzie przeciw. - Były dwie komisje, które spełniały w jakimś sensie ideę komisji śledczej. Pierwsza dotycząca afery Rywina i druga związana z PZU. Pozostałe to była zwykła walka na maczugi. Jestem przeciwny i nie wierzę, że ta komisja będzie wyglądać inaczej - stwierdził.

Platforma a światowe standardy 

- Dlaczego? Dlatego, że jestem przewodniczącym Komisji Obrony Narodowej i moją ambicją, kiedy jeszcze w poprzedniej kadencji powierzono mi to stanowisko, było to, aby w tej komisji były standardy takie, jak na całym świecie i które były także w Polsce polskim parlamencie za czasów AWS-u czy nawet SLD. Wtedy były dwie komisje, gdzie nie było ostrej walki politycznej - były to Komisja Obrony Narodowej i Komisja Spraw Zagranicznych. Wszędzie na świecie są to dwie komisje, które niepisaną umową nie podlegają walce politycznej

- wyjaśnił.

Michał Jach podkreślił, że w swojej komisji „w kwestiach zasadniczych może się dogadać z Lewicą czy PSL-em”. - Tylko nie z Platformą Obywatelską. Oni nie idą na żadną współpracę. Ich celem jest obstrukcja, awanturnictwo. Nie mówię tego z oburzeniem. Tak im każą, tak robią, ale współczuję tym posłom, bo wierzę w ich dobrą wolę, tylko ich przerażeni tego nie rozumieją. Dlatego też jestem pewien, że jeżeli taka komisja ds. podsłuchów powstanie, to w tej będzie tylko młocka. Do niczego to nie będzie prowadzić, nie zmieni to żadnych nastrojów, tylko jeszcze pogorszy opinię Polaków na temat klasy politycznej - ocenił.

- Wiem, że wśród tych polityków Platformy Obywatelskiej jest bardzo wielu przyzwoitych ludzi, ale ta komisja będzie takim dodatkowym asumptem do negatywnych opinii. Niczego nie wyjaśni, niczego nie udowodni. Będzie się tylko ciągnęła tak długo, jak się da, pewnie do wyborów. Będą się zbierać, awanturować się i na tym się to skończy

- zaznaczył.

Już jest taka komisja 

Polityk zauważył ponadto, ze w Sejmie jest już komisja predestynowana do tego, żeby zajmować się takimi sprawami. - To Komisja ds. Służb Specjalnych, gdzie są przedstawiciele wszystkich klubów, gdzie rozmawiamy - bo jestem jej członkiem - i posłowie opozycji domagają się różnych informacji na temat działalności operacyjnej służb wobec obywateli, wobec polityków i te informacje osoby odpowiedzialne udzielają i zapewniam, że posłowie opozycji przyjmują tę informację. Co innego mogą się dowiedzieć posłowie oprócz tego, co dowiaduje się na tej komisji? Nie wierzę, że cokolwiek więcej. Jeżeli oni nie kwestionują tego, co mówi tam pan minister Wąsik czy pan minister Kamiński, to co innego mogą się dowiedzieć? To tylko chodzi o kolejną hucpę polityczną - stwierdził.

Platformiane afery

Zapytaliśmy posła Michała Jacha także o to, czy gdyby taka komisja jednak powstała, to czy jego zdaniem posłowie PO równie chętnie rozmawialiby o sprawach z czasów ich rządów, co o tych związanych z Prawem i Sprawiedliwością. - Absolutnie! Oni robiliby wszystko, żeby na ten temat nie rozmawiać - odparł.

- To, jak działały służby w czasach Platformy, to wszyscy wiemy. Takich afer, jak za PO to nie było, o czym przecież portal Niezalezna.pl wielokrotnie informował. Nie wyobrażam sobie, co by się działo, gdyby teraz funkcjonariusze jakiejś służby wpadły do redakcji - niezależnie jakiej - i na siłę próbowali zabrać komputery, a przecież widzieliśmy to za czasów Platformy Obywatelskiej. To jest rzecz nie do pomyślenia. Albo, żeby za czasów Prawa i Sprawiedliwości zaistniała afera na miarę Amber Gold

- zakończył.
 

 


Źródło: Niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo