Eksperci obawiają się najgorszego. Inwazja Rosji na Ukrainę coraz bardziej prawdopodobna

Z wielu stron świata docierają niepokoje dotyczące możliwej inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Politolog Portugalskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych prof. Madalena Resende również uważa, że to możliwy scenariusz. Zaznacza przy tym, że prezydentowi USA Joe Bidenowi bardziej od obrony Ukrainy może zależeć na utrzymaniu dobrych relacji z Moskwą przeciwko Chinom.

Władimir Putin
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

- Droga ku działaniom zbrojnym Rosji staje się coraz bardziej otwarta

- podkreśla lizbońska politolog na łamach portalu Observador, oceniając nieudane rozmowy pomiędzy USA a Rosją z minionego tygodnia. Ekspertka odnotowuje, że Kreml otwarcie przedstawił w nich wizję odbudowy strefy wpływów, jaką miał w czasach ZSRR. Resende zaznacza, że w ostatnich dniach prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi udało się nie tylko uruchomić bezpośrednie rozmowy Kremla z USA na temat stref wpływów w Europie, ale także zwiększyć presję na Biały Dom.

Trzecią "klarowną sprawą" jest - jej zdaniem - coraz większa uległość Stanów Zjednoczonych w kwestii obrony Ukrainy.

- USA nie zamierzają użyć maksymalnej siły przeciwko atakowi Putina obawiając się, że dojdzie do zacieśnienia partnerstwa pomiędzy Rosją a Chinami

- ocenia Resende.

Portugalska ekspertka zauważa, że państwa NATO negocjują z Putinem w sposób "upokarzający", gdyż ten wycelował w nie rewolwer. Dodaje, że Zachód nie może też w sposób samodzielny ustanowić granic NATO i UE, zaś "wszelkie oznaki słabości zawsze zostaną wykorzystane przez Moskwę".

Prof. Resende podsumowuje:

"Putinowi udało się przywrócić dawną historię, kończąc w sposób definitywny z okresem postzimnowojennym. Konflikt zbrojny stał się ponownie sposobem negocjowania w Europie, zaś dyplomacja za zamkniętymi drzwiami metodą najbardziej efektywną"

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Ukraina #Rosja

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo