Rosyjskie MSZ: Zachód musi przestać wspierać ukraiński reżim

"Rosja wzywa kraje zachodnie do przerwania agresywnej antyrosyjskiej kampanii informacyjnej i wspierania militaryzacji Ukrainy" oświadczyła rzecznik tamtejszego MSZ "Maria Zacharowa. Jej zadaniem "zachodnia propaganda" jest środkiem do przygotowania prowokacji o charakterze wojskowym.

Maria Zacharowa
fot. Council.gov.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=63315888

Według Zacharowej celem „kampanii”, zapowiadającej rosyjski atak na Ukrainę, jest „zasłona informacyjna dla przygotowania wielkich własnych prowokacji, w tym o charakterze wojskowym”. „Mogą one mieć bardzo tragiczne konsekwencje dla bezpieczeństwa regionalnego i globalnego” – oświadczyła przedstawicielka MSZ.

„Niestety, nasze obawy potwierdzają ostatnie informacje, które pojawiają się w mediach z powołaniem na oficjalne struktury, źródła, itd. Już od kilku dni Wielka Brytania dostarcza na Ukrainę broń swoimi samolotami wojskowymi. Jest zupełnie oczywiste, że zorganizowano co najmniej sześć takich lotów”

– oświadczyła Zacharowa, cytowana przez agencję RIA Nowosti.

Jak twierdziła, mają być dostarczane Ukrainie mobilne systemy przeciwpancerne, które służą do walki w warunkach miejskich. Według wyliczeń Zacharowej na Ukrainę sześcioma samolotami mogło dotrzeć 460 ton uzbrojenia.

Największej pomocy, jak wskazała Zacharowa, udzielają Ukrainie USA. „W ciągu ostatnich miesięcy Waszyngton dostarczył na Ukrainę 30 rakietowych zestawów Javelin i 180 rakiet” – oświadczyła rzeczniczka.

„Wzywamy kraje zachodnie do przerwania agresywnej antyrosyjskiej kampanii informacyjnej i wspierania militaryzacji Ukrainy, wciągania jej do NATO, a zamiast tego do skierowania wysiłków na to, by skłonić reżim w Kijowie do wypełnienia porozumień mińskich i innych zobowiązań”

– przytacza wypowiedź Zacharowej agencja TASS.

Rzeczniczka MSZ oceniła również, że „sytuacja na Ukrainie uległa degradacji i nie da się tego ukryć". „Terytorium jest, naród jest, a instytucji rządzenia (państwem) nie ma” – oświadczyła rzeczniczka.

Planowane rosyjsko-białoruskie manewry na Białorusi Zacharowa przedstawiła jako reakcję na „zwiększanie obecności wojskowej przez Polskę, Litwę i Ukrainę” u granic Państwa Związkowego.

„Rozumiemy zaniepokojenie białoruskich partnerów zwiększaniem obecności NATO wzdłuż granic Białorusi. To jest granica Państwa Związkowego i ODKB” – oświadczyła Zacharowa.

„Amerykańscy partnerzy zdążyli już wypuścić kolejny thriller o ataku Rosji na Ukrainę z terytorium Białorusi. Nie ma wątpliwości, że zachodnia propaganda będzie w najbliższym czasie powtarzać tę instrukcję Waszyngtonu. Nie jest wykluczone, że ma to stworzyć tło informacyjne dla wielkich planów prowokacji, które mogą mieć bardzo poważne następstwa”

– powiedziała.

Władze wojskowe Białorusi i Rosji rozpoczęły inspekcję sił reagowania Państwa Związkowego, która ma zakończyć się wspólnymi manewrami na Białorusi u granic Ukrainy, Polski i krajów bałtyckich w dniach 10-20 lutego. Jako przyczynę w Mińsku podano „sytuację wokół granic Białorusi, wzrost napięcia w Europie i zaostrzenie się sytuacji polityczno-wojskowej na świecie”. Rosyjskie wojska zaczęły już przybywać na Białoruś.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo