Potrącona na wizji reporterka sama rozładowała atmosferę grozy. "I to jest telewizja na żywo!" WIDEO

Właśnie potrącił mnie samochód, ale wszystko w porządku Tim - powtarzała chaotycznie reporterka telewizji WSAZ News Channel 3, podczas łączenia ze studiem na żywo. Na nagraniu widać, jak dziennikarka wsłuchuje się w pytanie, gdy nagle SUV zza jej pleców wjeżdża prosto w nią. Transmisji nie przerwano, a całe zajście zakończyło się szczęśliwie. To był jeden z ostatnich występów Yorgey na antenie WSAZ.

Zdarzenie miało miejsce w środę wieczorem w zachodniej Wirginii. Tori Yorgey przygotowywała się do relacji nt. przerwy w dostawie wody w miejscowości Dunbar. Poproszona o raport przez prowadzącego pasmo Tima Irra, już miała rozpocząć relację. Ze skupienia wyrwała ją kierowca SUVA.

- O mój Boże! Właśnie zostałam potrącona przez samochód, ale wszystko w porządku. Właśnie zostałam potrącona przez samochód, ale wszystko ze mną ok, Tim

- przekonywała zszokowana reporterka.

 Telewizyjnym standardem jest, że prezenter w studio jedynie słyszy reportera w terenie, nie widząc go. Tak było w tym przypadku. Tim Irr ze skupieniem wsłuchiwał się w dochodzące odgłosy, próbując zrozumieć powagę sytuacji.

- Wow, jesteś chyba pierwsza w telewizji - zdołał jedynie powiedzieć prowadzący.

W szoku, reporterka mówiła dalej:

„i to jest telewizja na żywo! Wszystko w porządku. W college’u też mnie potrącił samochód, tak po prostu. Tak się cieszę, że wszystko jest w porządku”.

Po uprzejmej wymianie zdań z kobietą, która prowadziła auto, dziennikarka wróciła do raportu.

12 stycznia Tori Yorgey napisała w mediach społecznościowych, że jest to jej ostatni tydzień pracy w telewizji WSAZ.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, Twitter

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo