Rosyjski konflikt wielograniczny

Niektórzy politycy i dziennikarze zachodni (np. niedawno jeden z wysokich przedstawicieli rządzącej w Niemczech SPD) powtarzają jak mantrę, że między Rosją a Ukrainą jest „konflikt graniczny”. Tak, jest „konflikt graniczny”, ale Rosji z wieloma krajami.

Niedawno wiceprzewodniczący Dumy, izby niższej rosyjskiego parlamentu, Piotr Tołstoj powiedział, że nawet Finlandia powinna być częścią Rosji i w ogóle Rosja powinna wrócić do granic sprzed I wojny światowej. Co jakiś czas propagandyści rosyjscy wyciągają też kartę Alaski, twierdząc, że i Alaska powinna wrócić do Rosji. Jeżeli więc Rosji pozwoli się zmieniać granice Ukrainy, to żadnych złudzeń – w dalszej kolejności przystąpią do zmiany innych granic. Zresztą przedstawione Zachodowi niedawno pisemne żądania ustanowienia stref wpływów można odczytywać jako zawoalowane żądanie zgody na zmianę granic w Europie. Trzeba być albo wyjątkowo głupim i aroganckim, albo wyjątkowo powiązanym z Rosją, żeby tego nie rozumieć. Chyba że komuś podoba się idea zmieniania granic i nowych konfliktów światowych. Niech jednak przynajmniej przestanie udawać pacyfistę, tak jak pacyfistów udają Niemcy. Ich polityka prowadzi de facto do wojny.

 


Źródło:

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo