„Szczere” wyznania POstkomuny

Nie było żadnych nielegalnych działań operacyjnych, masowej inwigilacji działaczy opozycji ani innych tego typu przedsięwzięć, jakie wymyśla i jakimi próbuje epatować totalna opozycja z jej mediami. Komisja powołana przez polityków totalnych w Senacie do rzekomego wyjaśnienia tych kreowanych zarzutów może by i mogła zasiać jakieś podejrzenia u wyborców, że coś było na rzeczy, gdyby nie… sami politycy PO.

Marek Hłasko w „Pięknych dwudziestoletnich” używał sformułowania o „szczerym spojrzeniu Słowianina, który kłamie”. I właśnie z takim „szczerym spojrzeniem” w błękitnych oczach zeznawał przed komisją senator Krzysztof Brejza wraz z małżonką. I z tym samym – tak „szczerym”, że aż komicznym wejrzeniem – zadawali uduchowione pytania przedstawiciele opozycji. Zabawę tę wymyśliła formacja, która właśnie używała służb specjalnych do walki politycznej, podsłuchów, inwigilacji zarówno wobec polityków ówczesnej opozycji, jak i dziennikarzy. Na nic zatem zda się to wzmożenie członków senackiej komisji i całej rodziny Brejzów czy Giertychów. Nie wyjdzie to poza kabaret – żadnego innego znaczenia z tego opozycja nie wyłuska. Sami, własnymi twarzami i swoim dorobkiem, ją kompromitują. 

 


Źródło:

Joanna Lichocka
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo