Pandemiczne dwie Polski

Niepomiernie irytuje mnie przekaz liberalnych mediów, że rząd swoją polityką doprowadził do lekceważenia pandemicznego zagrożenia przez Polaków. W grudniu i styczniu byłem i w Wielkopolsce, i na Podhalu. I nawet jeśli na południu mniej się przestrzega obostrzeń, to w znacznej mierze odpowiadają za to bardzo z siebie zadowoleni przybysze z metropolii.

Szczególnie na Podhalu turyści chętnie obnoszą się ze swoim „brakiem wiary” w pandemię. Natomiast w małych społecznościach ludzie przestrzegają pewnego „minimum zabezpieczeń” w przestrzeni publicznej. Ostentacyjna dezynwoltura, jaką widzę w wielkich miastach, nie jest praktykowana na prowincji. Może wynika to z większej trwałości więzi międzyludzkich, z faktu, że mniej lub bardziej chętnie przyjęty maseczkowy obyczaj tak szybko się nie załamuje. To bardzo ważny temat: prawdziwa Polska w czasach pandemii.

 


Źródło:

Krzysztof Wołodźko
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo