Siedział za komuny, teraz za kratki chce go wsadzić Giertych. Adam Borowski oskarżany przez byłego szefa LPR

Oskarżam Adama Borowskiego […] o to, że pomówił Romana Giertycha o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zawodu adwokata - prywatny akt oskarżenia takiej treści otrzymał szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”. Mowa o słowach, które padły… w październiku 2020 roku. Giertych wystąpił na drogę karną. Ostatni raz Adam Borowski został skazany w 1983 r. - za organizację uwolnienia postrzelonego przez komunistyczną milicję Jana Narożniaka.

Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Sprawa, w której oskarżycielem prywatnym jest mec. Roman Giertych, trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia II Wydział Karny. Były szef Ligi Polskich Rodzin, urażony słowami sprzed ponad roku, wkroczył na drogę karną. Borowskiemu zarzuca czyn z art. 212 §2 kodeksu karnego. Domaga się też zapłaty 200 tysięcy złotych.

Przywołany artykuł z kodeksu karnego brzmi:

„Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Pełnomocnik Giertycha - adw. Krzysztof Pawlak - wskazuje na konkretny cytat. Słowa te padły podczas programu Telewizji Republika „Kulisy Manipulacji”:

„Bo można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. on powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimv mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału Pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.

Uzasadnienie aktu oskarżenia rozpoczyna się od zdania:

„Roman Giertych jest znanym i cenionym adwokatem”.

Co do wysokości żądanej nawiązki, autor aktu oskarżenia pisze, że ta „wypełni wszystkie swoje funkcje, jeżeli jej wysokość będzie na tyle odczuwalna dla Adama Borowskiego, aby zapobiec w przyszłości popełnieniu przez niego przestępstw przeciwko czci”.



Przypomnijmy, że Roman Giertych był jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października 2020 r. w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Zatrzymanym w spra-+wie przedstawiono zarzuty.

Prokuratura podała wówczas, że wobec Romana Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze, w tym m.in. 5 mln zł poręczenia majątkowego. Obrońcy adwokata złożyli zażalenie na tę decyzję. W konsekwencji w grudniu ub.r. poznański sąd rejonowy uchylił wykonywanie środków zapobiegawczych. Sąd ten uznał m.in., że zarzuty wobec adwokata ogłoszono nieskutecznie.

Poznańskie sądy obu instancji nie przychyliły się też do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Sądy te uznały, że zebrany materiał dowodowy nie uprawdopodabnia w dużym stopniu, iż podejrzani dopuścili się zarzucanych im czynów.

W ostatnim czasie prokuratura wystąpiła z wnioskiem do sądu o aresztowanie Giertycha. Zgoda umożliwiłaby poszukiwanie Giertycha listem gończym.



Poniżej pełna treść aktu oskarżenia:

 


Źródło: niezalezna.pl

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo