Lekarze przeciwni uwolnieniu Breivika. Morderca nadal jest niebezpieczny

Wciąż istnieje ryzyko, że Anders Breivik będzie w przyszłości stosował przemoc - oświadczyła dziś psychiatra Randi Rosenqvist. Ekspertka zeznawała w sądzie w Skien pod Oslo w sprawie wniosku terrorysty o jego warunkowe zwolnienie z więzienia.

monika1607 / CC0

Lekarz psychiatra podkreśliła, że „Breivik nadal jest niebezpieczny”. - Ryzyko dokonania przez niego nowego aktu przemocy jest statystycznie wysokie - oceniła Rosenqvist.

Psychiatra podtrzymała postawioną przez siebie w 2012 roku diagnozę Breivika, w której wykluczyła, że cierpi on na schizofrenię.

- Breivik ma cechy autystyczne. Nieważne, jak to nazwiemy, można odnieść wrażenie, że żyje w swoim wszechświecie. Jednak kluczowy dla sprawy jest jego dyssocjalny i narcystyczny typ osobowości

- podkreśliła psychiatra.

Rosenqvist uważa, że Breivik wykazuje cechy psychopatyczne.

– Jest on niekonsekwentny i nie można mu ufać. Zmienia strategię w zależności od sytuacji

- oceniła.

Słysząc opinie na swój temat, Breivik wielokrotnie przerywał ekspertce, pokazując, że się nie zgadza.

Psychiatra pochwaliła postępy Breivika, który zaczął uczyć się języka chińskiego oraz podjął studia politologiczne. W jej ocenie powinien on mieć więcej możliwości robienia czegoś praktycznego, „aby nie poświęcał czasu tylko na myślenie”.

We wtorek w pierwszym dniu rozprawy Breivik opowiadał o swoich planach politycznych. Zapowiedział, że „przez następne 50 lat będzie walczył w nordyckim ruchu oporu” albo „założy niewojowniczy ruch nacjonalistyczny w Europie”. Oświadczył także, że odcina się od zamachu, jakiego dokonał 22 lipca 2011 roku i nie będzie już stosować przemocy.

Psychiatra oceniła jednak, że „Breivik w każdej chwili może uznać, że środki bojowe są lepsze”.

W środę jako świadek z inicjatywy Breivika zeznawał szwedzki neonazista, członek Nordyckiego Ruchu Oporu, Paer Oeberg. Potwierdził on, że jego organizacja „gotowa jest współpracować z Breivikiem, jeśli wyjdzie on na wolność”. - Możemy mu pomóc uczestniczyć w debacie politycznej. Nie stosujemy przemocy, jedynie w samoobronie - zapewnił.

W ubiegłym roku Breivik, w pierwszym możliwym terminie, czyli po upływie 10 lat, złożył wniosek o warunkowe zwolnienie. Na to nie zgodziła się prokuratura, następnie sprawa trafiła do sądu. Rozprawa odbywa się na terenie więzienia w Skien, gdzie przebywa skazany.

Breivik odsiaduje karę 21 lat pozbawienia wolności za dokonanie zamachu bombowego w dzielnicy rządowej w Oslo oraz strzelaniny na wyspie Utoya z 2011 roku, w których zginęło łącznie 77 osób.

Lekarze przeciwni uwolnieniu Breivika. Morderca nadal jest niebezpieczny

Wciąż istnieje ryzyko, że Anders Breivik będzie w przyszłości stosował przemoc - oświadczyła dziś psychiatra Randi Rosenqvist. Ekspertka zeznawała w sądzie w Skien pod Oslo w sprawie wniosku terrorysty o jego warunkowe zwolnienie z więzienia.

Lekarz psychiatra podkreśliła, że „Breivik nadal jest niebezpieczny”. - Ryzyko dokonania przez niego nowego aktu przemocy jest statystycznie wysokie - oceniła Rosenqvist.

Psychiatra podtrzymała postawioną przez siebie w 2012 roku diagnozę Breivika, w której wykluczyła, że cierpi on na schizofrenię.

- Breivik ma cechy autystyczne. Nieważne, jak to nazwiemy, można odnieść wrażenie, że żyje w swoim wszechświecie. Jednak kluczowy dla sprawy jest jego dyssocjalny i narcystyczny typ osobowości

- podkreśliła psychiatra.

Rosenqvist uważa, że Breivik wykazuje cechy psychopatyczne.

– Jest on niekonsekwentny i nie można mu ufać. Zmienia strategię w zależności od sytuacji

- oceniła.

Słysząc opinie na swój temat, Breivik wielokrotnie przerywał ekspertce, pokazując, że się nie zgadza.

Psychiatra pochwaliła postępy Breivika, który zaczął uczyć się języka chińskiego oraz podjął studia politologiczne. W jej ocenie powinien on mieć więcej możliwości robienia czegoś praktycznego, „aby nie poświęcał czasu tylko na myślenie”.

We wtorek w pierwszym dniu rozprawy Breivik opowiadał o swoich planach politycznych. Zapowiedział, że „przez następne 50 lat będzie walczył w nordyckim ruchu oporu” albo „założy niewojowniczy ruch nacjonalistyczny w Europie”. Oświadczył także, że odcina się od zamachu, jakiego dokonał 22 lipca 2011 roku i nie będzie już stosować przemocy.

Psychiatra oceniła jednak, że „Breivik w każdej chwili może uznać, że środki bojowe są lepsze”.

W środę jako świadek z inicjatywy Breivika zeznawał szwedzki neonazista, członek Nordyckiego Ruchu Oporu, Paer Oeberg. Potwierdził on, że jego organizacja „gotowa jest współpracować z Breivikiem, jeśli wyjdzie on na wolność”. - Możemy mu pomóc uczestniczyć w debacie politycznej. Nie stosujemy przemocy, jedynie w samoobronie - zapewnił.

W ubiegłym roku Breivik, w pierwszym możliwym terminie, czyli po upływie 10 lat, złożył wniosek o warunkowe zwolnienie. Na to nie zgodziła się prokuratura, następnie sprawa trafiła do sądu. Rozprawa odbywa się na terenie więzienia w Skien, gdzie przebywa skazany.

Breivik odsiaduje karę 21 lat pozbawienia wolności za dokonanie zamachu bombowego w dzielnicy rządowej w Oslo oraz strzelaniny na wyspie Utoya z 2011 roku, w których zginęło łącznie 77 osób.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo