Katastrofa Huberta Hurkacza w Australian Open. Adrian Mannarino sprowadził Polaka na ziemię

Hubert Hurkacz nieoczekiwanie przegrał w drugiej rundzie wielkoszlemowego Australian Open z francuskim tenisistą Adrianem Mannarino 4:6, 2:6, 3:6.

fot. facebook.com/huberthurkacz.official

Rozstawiony z numerem dziesiątym w Australian Open Hubert Hurkacz był zdecydowanym faworytem pojedynku z Adrianem Mannarino. Zajmujący 69. miejsce w rankingu ATP (najwyżej w karierze był 22) Francuz pokazał jednak, że sroce spod ogona nie wypadł. Od początku konsekwentnie realizował swój plan i pokonał faworyzowanego polskiego tenisistę.

Pierwszy set rozpoczął się dobrze dla Hurkacza, który gładko wygrał swojego gema serwisowego. Jak się jednak okazało były to miłe złego początki. Wrocławianin dał się przełamać w siódmym gemie i tej straty nie zdołał już odrobić.

Mecz układał się fatalnie dla Huberta Hurkacza

Jeszcze gorzej było w drugiej partii, w której to Mannarino od razu udowodnił, że serwis "Hubiego" tego dnia w Melbourne nie był mocną bronią. 24-latek popełniał sporo błędów, a kiedy pojawiały się okazje do przełamania Francuza, to nie potrafił ich wykorzystać.

Po 83 minutach Hurkacz stanął przed ścianą - musiał odrabiać stratę dwóch setów, co w karierze udało mu się wcześniej tylko raz. Na domiar złego rywal utrzymywał koncentrację i po kolejnych wykorzystanych break-pointach prowadził 4:1.

Polskiemu tenisiście udało się wreszcie przełamać podanie Francuza i wydawało się, że może jeszcze rozpocznie szaloną pogoń za Mannarino, który miał prawo być zmęczony po pięciosetowym pojedynku w pierwszej rundzie. Były to jednak złudne nadzieje i Hurkacz odpadł z rywalizacji singlistów w Australian Open zdecydowanie szybciej niż można było przypuszczać.

Hubert Hurkacz (Polska, ATP 11) - Adrian Mannarino (Francja, ATP 69) 4:6, 2:6, 3:6

 


Źródło: niezalezna.pl

#Hubert Hurkacz #Australian Open

Janusz Milewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo