Trener szczypiornistów: Ten turniej to zarządzanie kryzysowe

Polska przegrała w Bratysławie z Niemcami 23:30 (12:15) w meczu ostatniej kolejki grupy D mistrzostwa Europy piłkarzy ręcznych, których organizatorami są Słowacja i Węgry. Trener Patryk Rombel po meczu przyznał, że ten "turniej to takie zarządzanie kryzysowe" i nie miał jeszcze w karierze sytuacji, by o możliwym składzie dowiadywał się tuż przed meczem.

https://twitter.com/EHFEURO

Wypowiedzi pomeczowe:

Patryk Rombel (trener reprezentacji Polski):

Ten turniej to takie zarządzanie kryzysowe. Nie pamiętam sytuacji, na żadnym poziomie, żebym nie wiedział, z których graczy będę mógł skorzystać w dniu meczu. To jest potwornie trudne. Plany taktyczne trzeba zmieniać dosłownie w ostatniej chwili.

Maciek Gębala i Bartek Bis to tylko dwóch zawodników z obrony, z których nie mogłem dziś skorzystać. Straciliśmy wcześniej Piotra Chrapkowskiego i Dawida Dawydzika. Z tego widać, że strat w środku defensywy mamy dużo więcej. Kiedy w ich miejsce na boisko wychodzą zawodnicy nr 5 i 6, a dodatkowo debiutują na takiej imprezie, po raz pierwszy grają ze sobą, to naprawdę mam dla nich duże podziękowania za tę robotę, którą wykonali. Melwin Beckman i Ariel Pietrasik dopiero dziś, w trybie awaryjnym, byli ustawiani na te pozycje. Spoczęła na nich duża odpowiedzialność. Siłą rzeczy musieli popełniać błędy. 60-70 procent bramek traciliśmy przez środek. Niestety nie mamy za dużo klasowych zawodników, jak Niemcy. Oni dowołali kilku nowych na turniej, kto wie czy nie lepszych, a na pewno bardziej doświadczonych. Jestem dumny z tego jak moja drużyna zagrała, zważywszy warunki, które nas spotkały.

Miejmy nadzieję, że uraz Bartka Bisa to nic groźnego. Dwa razy w trakcie meczu robił podejście, aby wrócić do gry. Nie czuł się jednak pewnie, a my nie chcieliśmy ryzykować. Jego kolano nie dawało pewności, że nic więcej mu się nie stanie.

 Dawid Dawydzik dziś o północy wyjeżdża do Bratysławy. Tydzień spędził w izolacji. Rano, po przyjeździe, przejdzie testy covidowe. Jak wszystko będzie ok, to zacznie z nami treningi. Pamiętajmy, że w środku obrony mamy coraz mniej zawodników. Damian Przytuła jest już z nami. Został wpisany do „20”, która bierze udział w rotacji meczowej. Pozostali zawodnicy przebywający na kwarantannie dalej mają pozytywne wyniki. Oni muszą otrzymać dwa wyniki negatywne z rzędu, aby można było o nich mówić jako o ozdrowieńcach"


Alfred Gislason (trener reprezentacji Niemiec): 

Jestem zadowolony z dobrej gry mojego zespołu, a zwłaszcza dwóch punktów. Wiedzieliśmy o problemach Polaków w centralnej strefie defensywy. Staraliśmy się to wykorzystać. W drugiej rundzie przyjdzie nam zagrać z klasowymi drużynami. W tej grupie najwyżej cenię Hiszpanię. Mam nadzieję, że na drugą rundę wrócą do mojego zespołu zawodnicy, którzy otrzymali pozytywne wyniki.


Philipp Weber (Niemcy):

Jestem dumny z zespołu. To szczególny dla nas czas. Wczoraj byliśmy wręcz zszokowani wynikami covidowymi. Mamy dwa punkty i to się liczy.


Melwin Beckman (Polska):

Jestem szczęśliwy z mojego debiutu na Euro. Przyszło mi grać w centralnej strefie obrony. Robiłem, co mogłem. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie lepiej. 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#piłka ręczna #Polska - Niemcy #mistrzostwa Europy #Melwin Beckman #Patryk Rombel

tm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo