Nie będzie zabijał, daje słowo honoru! Breivik stara się o zwolnienie z więzienia

Odpowiedzialny za śmierć 77 osób Andres Breivik stara się o wcześniejsze zwolnienie z więzienia. Morderca po odbyciu 10 lat kary zapewnia, że się zmienił, i daje słowo honoru, że odciął się od przemocy i terroru. Wchodząc na salę rozpraw, przywitał zebranych hitlerowskim gestem.

Andres Breivik
youtube.com/printscreen

"Proszę zrozumieć, że można być nazistą, nie będąc wojownikiem. Dziś mocno odcinam się przemocy i terroru oraz celów zawartych w manifeście (licząca 1,5 tys. stron publikacja Breivika). Niniejszym daję słowo honoru, że tak będzie"

- oświadczył Breivik.

[polecam:https://niezalezna.pl/404449-breivik-chce-sprzedac-prawa-do-ksiazki-i-filmu-chce-za-to-8-mln-euro?msnc]

Sprawca ataku terrorystycznego w dzielnicy rządowej w Oslo oraz masakry na wyspie Utoya z 22 lipca 2011 roku, w których zginęło 77 osób, uważa, że za swoje czyny nie ponosi odpowiedzialności.

"To nie moja wina, że 10 lat temu zrobiono mi pranie mózgu w internecie"

- podkreślił.

Nie potrafił jednak wskazać na żądanie prokurator Huldy Karlsdottir osoby, która do tego się przyczyniła.

Promowanie nazizmu nawet na rozprawie

Skazany na 21 lat więzienia następnie zapowiedział, że "przez następne 50 lat będzie walczył w nordyckim ruchu oporu" albo "założy niewojowniczy ruch nacjonalistyczny w Europie".

Poprzez długie wywody Breivik nawiązywał do bieżącej polityki.

Breivik przywitał zebranych w sądzie w Skien hitlerowskim gestem. Oświadczył, że pracuje dla państwa nordyckiego i jest kandydatem do parlamentu z ramienia partii nazistowskiej. Miał ze sobą wydrukowane plakaty z tekstem "zatrzymaj ludobójstwa na naszych białych narodach". Białe ludobójstwo to znana w ekstremistycznych kręgach teoria spiskowa.

Jedną z ulotek, aby była lepiej widoczna, Breivik umieścił w kieszonce garnituru, drugą przykleił do teczki, którą pokazywał w trakcie posiedzenia sądu. Sędzia kilkukrotnie go upominał o "niepromowanie ideologii nazistowskiej".

Breivik przekonywał także, że może zrezygnować z działalności politycznej, jeśli taki warunek postawi sąd. Wówczas jest gotów przenieść się np. na Svalbard (norweski archipelag arktyczny) i zająć się biznesem albo opuścić Zachód.

Wciąż niebezpieczny

W 2017 roku Breivik zmienił imię i nazwisko na Fjotolf Hansen, ale w sądzie poprosił, aby zwracać się do niego, w dawny, bardziej znany sposób.

Prokuratora, służba więzienna oraz psychiatra sprzeciwiają się warunkowemu zwolnieniu terrorysty.

"Na podstawie materiału, jaki otrzymaliśmy z więzienia oraz nowej oceny ryzyka dokonanej przez psychiatrę, nadal uważamy, że istnieje niebezpieczeństwo, iż Breivik popełni nowe, poważne przestępstwo"

- oświadczyła przed rozpoczęciem rozprawy prokurator Karlsdottir.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo