Europarlament chce wysłać do Polski misję i… badać praworządność. „To ograniczanie suwerenności Polski”

Pod koniec lutego misja europosłów Parlamentu Europejskiego uda się do Polski, by – jak mówi eurodeputowany Juan Lopez Aguilar (S&D) - rozmawiać o „dalszym pogarszaniu się sytuacji w zakresie praworządności”. „To ograniczanie suwerenności Polski, które może przyczynić się do wzrostu nastrojów eurosceptycznych” – ocenia europoseł PiS Bogdan Rzońca.

CC-BY-4.0: © European Union 2021 – Source: EP

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, połączona misja komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) oraz komisji spraw konstytucyjnych (AFCO) Parlamentu Europejskiego będzie w Polsce w dniach 21-23 lutego. Eurodeputowani będą chcieli spotkać się z polskimi ministrami i urzędnikami, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, organizacji pozarządowych, środowisk akademickich, mediów i sędziami.

Najprawdopodobniej misją będą współkierowali przewodniczący LIBE Juan Fernando Lopez Aguilar (S&D), który był m.in. sprawozdawcą w PE rezolucji dotyczącej Polski, oraz jeden z europosłów AFCO.

Bajka o ataku na unijne fundamenty

Aguilar przyznał, że misja jest kontynuacją przyjętego we wrześniu 2020 roku raportu Parlamentu Europejskiego, w którym PE „formalnie wezwał państwa członkowskie do zadeklarowania, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia praworządności i wartości europejskich przez Polskę”. W pewnym momencie polityk mówi nawet o… „bezprawnym Trybunale Konstytucyjnym”. Dalej jest jeszcze lepiej. Aguilar oskarża Polskę o „ataki na unijne fundamenty prawne”.

Misja będzie okazją do smutnej dyskusji z naszymi rozmówcami w Warszawie o dalszym pogarszaniu się sytuacji w zakresie praworządności i praw podstawowych w Polsce. To bardzo niepokojące. Bezprecedensowe zmiany w krajowym systemie prawnym drastycznie podważyły praworządność i podział władzy, z daleko idącymi konsekwencjami nie tylko dla polskiego sądownictwa, ale dla całego projektu unijnego. Ostatnie jesienne orzeczenie bezprawnego Trybunału Konstytucyjnego, kwestionujące zgodność polskiej konstytucji z traktatem UE, oraz odmowa Polski w sprawie wykonania kilku orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka to bezpośrednie ataki na unijne fundamenty prawne i porządek unijny.
- tłumaczy Aguilar pytany o cel misji.

Przewodniczący komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych w PE przekonuje ponadto, że potrzebne jest w tej kwestii pilne i zdecydowane działania Komisji i Rady.

Procedura z art. 7 ust. 1 (traktatu unijnego) w odniesieniu do Polski musi ostatecznie zostać przeniesiona na wyższy poziom, z głosowaniem nad zaleceniami w Radzie, co wymaga większości 4/5, przy jednoczesnym rozszerzeniu jej zakresu o stan demokracji i poszanowanie praw podstawowych. A Komisja musi wreszcie uruchomić i w pełni wykorzystać swój nowy mechanizm warunkowości dotyczący praworządności.
-  dodał Aguilar.

Misja PE zrobi sobie tournée po Europie?

Europoseł Bogdan Rzońca z PiS ocenia, że misja po przewodnictwem Aguilara jest „kolejnym lewicowo-liberalnym orężem, mającym za zadanie w sposób bezprawny ograniczać suwerenność Polski”.

Takie ograniczanie suwerenności może przyczynić się do wzrostu eurosceptycyzmu w Polsce i Unii Europejskiej. Misję europosła Aguilara powitamy oczywiście w Polsce bardzo serdecznie. Polski rząd udzieli jej wszystkich informacji, ale już dziś można być pewnym, że werdykt będzie zgodny z poglądami na praworządność unijnej komisarz Viery Jourowej, europosłów Róży Thun i Roberta Biedronia oraz znanych europejskich demokratów, europosłów Włodzimierza Cimoszewicza i Leszka Millera. Wiadomo, że protokół tej misji z góry jest już napisany, oceny są już wystawione.
- uważa Rzońca.

Eurodeputowany zastanawia się, czy członkowie unijnej delegacji mają zamiar odwiedzić również inne kraje UE – na przykład Francję.

Myślę, że po pobycie w Polsce ta sama misja powinna również odwiedzić zamek we Francji, w którym sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i lewicowo-liberalni politycy wspólnie obradowali, uzgadniając, które państwo jest dobre, a które złe w Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że zajmie się też sprawą niemieckich sędziów, którzy chcą wydawać wyroki przeciw Volkswagenowi, państwowemu koncernowi, który oszukał ludzi przy sprzedaży samochodów. To jest niedopuszczalne.
- podkreśla Bogdan Rzońca.

W opinii europosła PiS nie ma wątpliwości, że wizyta delegacji PE w Polsce „musi zakończyć się powodzeniem dla lewicowo-liberalnej większości w Parlamencie Europejskim”.

Słusznie dobrani rozmówcy wskażą na potrzebę uruchomienia mechanizmu praworządności - choć każdy aplikant prawa wie, że ten mechanizm jest pozatraktatowy - i powrotu do procedury artykułu 7, która mówi o sankcjach za naruszenie wartości europejskich. Jedynie, czego nie może ta misja zmienić, to np. rządów w Polsce, na Węgrzech i w Słowenii. Nie może też zmienić zapisów Traktatu o Unii Europejskiej, które mówią m.in., że zasada jednomyślności w Unii Europejskiej jest jedną z najwyższych wartości.
- wyjaśnia europoseł PiS.

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo