Lewackie fantazje na temat Wschodu

Skrajna lewica na Zachodzie czasami przeciwstawia Rosję, także Białoruś, Zachodowi. Twierdzi, że w ich krajach panuje rozbuchany neoliberalizm i rządy pieniądza, a na Wschodzie ma być inne podejście do człowieka – większa duchowość, wrażliwość. Niektórzy wskazują na (skromne w istocie) zdobycze socjalne Związku Sowieckiego, które rzekomo mają być wciąż respektowane.

W rzeczywistości, może prócz Chin, nie ma bardziej neoliberalnych, turbokapitalistycznych krajów niż Rosja Putina i Białoruś Łukaszenki. Nawet sponiewierana Ukraina ma procentowo większe wydatki socjalne. Na czele Rosji i Białorusi stoją krezusi – wielki krezus Putin i kieszonkowy Łukaszenka, z którym i tak nie mogą się równać politycy zachodni. Zależni od nich oligarchowie mają cieplarniane warunki – niskie podatki, których często i tak nie płacą. Państwo nie wtrąca się do biznesów najbogatszych, zajmuje się za to prześladowaniem najsłabszych. Panuje nieograniczony przez żadne związki zawodowe, władze i organizacje społeczne wyzysk pracowników, lokalnych społeczności i zasobów naturalnych. Może dlatego zachodni biznes tak dobrze rozumie się z Putinem i Łukaszenką?

 

 


Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo