Ach, ta wredna stonka kirgiska!

Starsi pamiętają, młodzi się śmieją i nie wierzą, ale propaganda w PRL naprawdę wciskała nam, że urodzaj kartofli jest kiepski, bo Amerykanie zrzucają z samolotów stonkę, zwaną wówczas żukiem z Kolorado, by podkreślić jej złowrogość.

Tradycję obwiniania o wszystkie biedy Ameryki kontynuują media rosyjskie, donoszące ostatnio, że masowy bunt Kazachów to robota CIA, wywiadów polskiego i ukraińskiego. Skoro te ciemne siły nasłały bojówkarzy, to trzeba było choć jednego pokazać. Wyszło jak zawsze. Jedynym pokazanym w kazachskiej TV mocno zmaltretowanym „agentem” wrażych sił, który na wizji przyznał się do wszystkiego, był… znany kirgiski jazzman Wikram Ruzachunow, który niefortunnie wybrał termin występów w Kazachstanie. Deportowany do Kirgizji odwołał wymuszone biciem zeznania. No dobra, żuk nie był z Kolorado, ale wycisk za amerykańskie zbrodnie dostał!

 


Źródło:

Jerzy Lubach
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo