Wrzawa przed wyborem sędziów do KRS. Iustitia nic nie wskórała. Z odsieczą rusza opozycja

Wkrótce zakończy się kadencja 15 sędziów, członków Krajowej Rady Sądownictwa. Konieczne będą ponowne wybory. I co zrobiła Iustitia? Ogłosiła bojkot natychmiast wsparty przez polityków opozycji. Na niewiele się zdał, bo kandydatów nie brakuje. Bez awantury w Sejmie chyba się jednak nie obejdzie - pisze dziś "Gazeta Polska Codziennie".

fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

Krajowa Rada Sądownictwa to organ konstytucyjny, którego zadaniem jest stanie na straży niezależności i niezawisłości sędziów. W jej skład wchodzi 25 osób, wśród nich m.in. reprezentanci parlamentu, prezydenta, minister sprawiedliwości, ale przede wszystkim przedstawiciele środowiska sędziowskiego.

Kadencja 15 sędziów zbliża się do końca. Dlatego na początku grudnia marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła rozpoczęcie procedury zgłaszania kandydatów (każdy musi wykazać się poparciem 25 sędziów lub co najmniej 2 tys. obywateli).

Z nieoficjalnych informacji wynika, że dotychczas zgłosiło się ok. 20 osób. Wśród nich znalazł się były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Obecnie trwa procedura weryfikacyjna kandydatur. Na razie na sejmowej stronie figuruje jedno nazwisko – Grzegorza Furmankiewicza.

Skontaktowaliśmy się z sędzią Pawłem Styrną, przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa. Od razu zastrzegł, że KRS nie jest organem, który przeprowadza procedurę naboru sędziów. Należy ona do Sejmu, to tam są składane i weryfikowane wnioski.

– Oczywiście, mogę potwierdzić, że większość członków rady obecnej kadencji złożyła swoje aplikacje w Sejmie – przyznaje przewodniczący KRS, który należy do tego grona.

Nazwiska członków KRS z „części sędziowskiej” powinniśmy poznać na początku marca. Jest więc jeszcze sporo czasu, ale już teraz co niektórzy podnoszą wrzawę.

Jak można się było spodziewać, Iustitia wezwała do bojkotu wyborów.

– Sędziowie nie powinni nie tylko startować w tych wyborach, lecz także udzielać poparcia, bo byłaby to akceptacja bezprawia – stwierdził sędzia Bartłomiej Przymusiński. 

W reakcji na to rada przyjęła uchwałę, w której podkreślono: „Bojkot wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa godzi wprost w interes wymiaru sprawiedliwości, co może spowodować paraliż sądownictwa w Polsce, a tym samym może uderzyć w interesy obywateli”.

Przewodniczący Styrna w rozmowie z nami jednoznacznie ocenił akcję Iustitii.

– W środowisku sędziowskim ten głos został zauważony. Dlatego rada zdecydowała się na podjęcie uchwały, gdyż bojkot godzi w niezawisłość sędziowską, niezależność rady. Tego typu apele są obliczone na wywarcie nacisku, co nie powinno mieć miejsca

– stwierdził.

CZYTAJ WIĘCEJ w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!

 


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Grzegorz Broński
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo