Nurkowie odnaleźli ciało 32-latka. Przed tygodniem wypłynął na ryby

Grupa Specjalna Płetwonurków RP odnalazła dziś ciało zaginionego 32-latka. Do ujawnienia zwłok doszło w jeziorze Szeląg Wielki na terenie woj. warmińsko-mazurskiego. Właśnie tam mężczyzna przed tygodniem wypłynął kajakiem na ryby.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Po zgłoszonym 9 stycznia zaginięciu 32-letniego mieszkańca gminy Elbląg początkowo prowadzono na tym jeziorze akcję ratowniczą z udziałem straży pożarnej, a potem poszukiwania, przy których wykorzystywano m.in. policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną.

Od czterech dni działania poszukiwawcze - na prośbę dziewczyny zaginionego - prowadziła Grupa Specjalna Płetwonurków Rzeczypospolitej Polskiej. Szef grupy Maciej Rokus przekazał, że ciało młodego człowieka odnaleziono w niedzielę w odległości 100 m od brzegu, na głębokości około 20 m.

Jak zaznaczył, działania utrudniała nie tylko pogoda, ale przede wszystkim duże głębokości i zmienna batymetria jeziora. "Ciało znajdowało się prawie na pionowej ścianie" - wyjaśnił Rokus.

Na miejsce odnalezienia zwłok wezwano policję i prokuratora.

"Ciało zostało zidentyfikowane przez rodzinę"

- poinformował st. asp Michał Przybyłek z ostródzkiej policji.

Według ustaleń policji, 32-letni mężczyzna w minioną niedzielę rano wybrał się kajakiem na połów ryb w okolice Zwierzewa. Początkowo bliscy mieli z nim kontakt telefoniczny, po południu kontakt się urwał. Wtedy powiadomili oni służby ratownicze.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo