Smoliński odpowiada na oskarżenia ws. Lotosu: Totalna krytyka jest dowodem. "To dobre rozwiązanie"

- Totalna krytyka fuzji Orlenu i Lotosu zarówno przez opozycję, jak i stronę rosyjską, jest dowodem na to, że jest to dobre rozwiązanie - ocenił poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską. - Wreszcie przeskoczymy węgierskiego MOL-a i będziemy największym graczem na rynku - dodał.

Telewizja Republika

Gośćmi redaktor Katarzyny Gójskiej w programie Telewizji Republika "W punkt" byli: wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński, poseł Koalicji Obywatelskiej Artur Łącki oraz poseł Polski 2050 Szymona Hołowni Mirosław Suchoń. 

Tematem rozmowy była m.in. decyzja Orlenu, który zdecydował, że Saudi Aramco za ok. 1,15 mld zł kupi 30 proc. udziałów w rafinerii Lotosu, węgierski MOL - 417 stacji paliw Lotosu, a Unimot - bazy paliw. Orlen oświadczył, że w ten sposób realizuje Warunki Zaradcze Komisji Europejskiej dla przejęcia Lotosu. Jednocześnie Orlen podpisał z Saudyjczykami trzy umowy: na dostawy ropy, współpracę w obszarze badań i rozwoju oraz wspólne analizy co do inwestycji w obszarze petrochemii.

Dobre rozwiązanie 

Kazimierz Smoliński odniósł się do zarzutów opozycji, która krytykuje to rozwiązanie. - Totalna krytyka fuzji tych firm zarówno przez opozycję, jak i stronę rosyjską, jest dowodem na to, że jest to dobre rozwiązanie - powiedział. 

- Fuzja spowoduje, że powstanie największy koncern multi-energetyczny w Europie Środkowo-Wschodniej. Wreszcie przeskoczymy węgierskiego MOL-a i będziemy największym graczem na rynku. Co prawda pozbywamy się 400 stacji w Polsce, ale zyskujemy prawie 200 stacji za granicą - na Węgrzech i na Słowacji. Więc mamy już od Litwy poprzez Polskę, Słowację, Niemcy, Węgry, Czechy - tam jesteśmy na tym rynku już w detalu, a także w Czechach i na Węgrzech zarówno w produkcji, jak i sprzedaży przemysłowej. Stajemy się największym graczem i to jest efekt

- zaznaczył.

Polityk podkreślił, że w ten sposób "Orlen nie będzie dłużej jakąś podrzędną firmą w Europie Środkowo-Wschodniej". - Tylko największym graczem na rynku - podkreślił.

Ambitny cel

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zwrócił się w tej sprawie do posłów opozycji, będących gośćmi programu. - Wiem, że to boli. Wy byście woleli, żebyśmy byli dalej takim Kopciuszkiem Europy, ale my na to nie pozwolimy - stwierdził.

Kazimierz Smoliński odpowiedział także na zarzuty, że decyzja ws. Lotosu jest "działaniem politycznym". - To nie są działania polityczne, tylko działania typowo gospodarcze. Bardzo narażamy się interesom w Europie Zachodniej i w Europie Wschodniej, czego największym dowodem są te środki zaradcze, które zostały wprowadzone - wyjaśnił. 

- My nigdy byśmy nie chcieli doprowadzić do części udziałów czy akcji, gdyby nie decyzja Komisji Europejskiej 

- podkreślił polityk. 

 

 



Źródło: Niezalezna.pl

 

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo