Novak Djoković czeka na wyrok sądu. Niezaszczepiony tenisista może być deportowany z Australii

Po wysłuchaniu stron trzech sędziów australijskiego sądu federalnego, którzy mają wydać wyrok ws. dalszego pobytu w Australii i tym samym udziału w wielkoszlemowym turnieju tenisowym Australian Open Novaka Djokovića, udało się na naradę. Nie wiadomo, kiedy ogłoszą decyzję.

Novak Djoković czeka na decyzję dotyczącą jego występu w Australian Open
fot. facebook.com/djokovicofficial

Organizatorzy Australian Open nie czekając na wyrok sądu potwierdzili termin pierwszego meczu Novaka Djokovića - ze swoim rodakiem Miomirem Kecmanovicem ma się zmierzyć w poniedziałek w sesji wieczornej na Rod Laver Arena, czyli największym korcie kompleksu Melboune Park.

Australijski sąd najwyższy w niedzielę o godz. 9.30 czasu lokalnego rozpoczął rozpatrywanie ciągnącej się już od ponad tygodnia sprawy lidera rankingu tenisistów. Trzech sędziów, z przewodniczącym sądu federalnego Jamesem Allsopem na czele, ma zdecydować, czy Djoković pozostanie na antypodach i wystąpi w rozpoczynającym się w poniedziałek w pierwszym w tym roku turnieju Wielkiego Szlema, czy będzie musiał opuścić kraj i nie powalczy o dziewiąty w Melbourne, a 21. w karierze tytuł w imprezie tej rangi.

Sprawa 34-letniego zawodnika z Belgradu trafiła do sądu federalnego po tym, jak jego adwokaci złożyli odwołanie od decyzji ministra ds. imigracji Australii Alex Hawke o ponownym cofnięciu wizy sportowca

Wkrótce wyrok w sprawie Djokovića

Sędzia Allsop na początku posiedzenia sądu zaznaczył, że ze względu na znaczenie sprawy, zainteresowanie nią, ale i bliski start Australian Open powinna ona być rozpatrzona możliwie szybko i sprawnie. Zakładał, że ze względu na obszerny materiał dowodowy może to potrwać do "pory obiadowej", ale tego terminu nie udało się dotrzymać.

Najpierw przez dwie godziny argumenty wykładał przedstawiciel Djokovica. Odniósł się on m.in. do słów ministra ds. imigracji Australii, który drugi raz cofając wizę tenisiście stwierdził, że dłuższa obecność w Australii niezaszczepionego przeciw COVID-19 Serba może wywołać nastroje antyszczepionkowe. Nick Wood wskazał, że niechęć do szczepień równie dobrze może wzrosnąć, gdy tak popularna osoba, jak Djokovic nie będzie mogła zagrać w Melbourne, zostanie wydalona, a jej kariera sportowa dozna w ten sposób wyraźnego uszczerbku.

Dodał też, że brakuje dowodów, iż udział w turniejach Serba już po wybuchu pandemii, choćby w ubiegłorocznym Australian Open, jako zawodnika niezaszczepionego, pociągnął za sobą nasilenie niechęci do szczepień. "Nie ma między tym żadnego logicznego związku" - podkreślił adwokat.

Prawnik zauważył też, że trudno uznać, by dłuższy pobyt w Australii i występ w turnieju Djokovića, który przechorował już COVID-19, był istotnym ryzykiem dla rozprzestrzeniania się koronawirusa i zdrowia publicznego.

Rząd Australii przeciw Djokovićowi

Później swoje argumenty zaprezentował reprezentant ministra ds. imigracji. Po raz kolejny zwrócił uwagę, że postawa Djokovića może być wzorem dla szczepionkowych sceptyków. Przypomniał, że był on negatywnie nastawiony do szczepień jeszcze zanim odpowiednie preparaty pojawiły się na rynku i podkreślił, że wobec powszechności szczepień ktoś, kto chciałby to zrobić z własnej woli, już dawno mógł to uczynić, więc trudno o lepszy przejaw stanowiska wobec tego środka walki z pandemią.

Przekonywał, że dalszy pobyt w Australii sportowca oznaczałby wspieranie podglądów i ruchów antyszczepionkowych, zauważył, że już w trakcie jego pobytu w areszcie deportacyjnym takie zachowania i protesty miały miejsce. Wskazał też na przykłady ignorowania przez Djokovića zasad bezpieczeństwa związanych z COVID-19.

Nawet, gdy otrzymał pozytywny wynik testu, przeprowadził wywiad i sesję zdjęciową, w czasie której był bez maseczki

- argumentował w imieniu ministra Stephen Lloyd.

Po wysłuchaniu tych argumentów sędziowie przez godzinę naradzali się we własnym gronie, a następnie zadawali stronom pytania uzupełniające. Przed godziną 15 czasu lokalnego sędzia Allsop przekazał, że wraz z dwoma pozostałymi członkami panelu uda się na naradę przed ogłoszeniem wyroku. Nie wspomniał, ile ona może potrwać, za to po raz kolejny nadmienił, że decyzja powinna zapaść do poniedziałku, który jest pierwszym dniem Australian Open.

Wcześniej fotoreporterzy uchwycili Djokovica, jak opuszcza areszt administracyjny w Melbourne, gdzie miał oczekiwać na decyzję sądu, i udaje się do biura swoich prawników. Według lokalnych mediów, tam też śledził relację z odbywającej się zdalnie rozprawy, ale nie był widoczny w czasie transmisji.

Jeden z najlepszych i najbardziej utytułowanych tenisistów w historii kilkanaście dni temu poinformował, że otrzymał zwolnienie lekarskie z obowiązkowego szczepienia przeciwko COVID-19 i rusza w podróż do Australii. Służby graniczne cofnęły jednak jego wizę i prosto z lotniska został zabrany do hotelu, gdzie są zakwaterowane także osoby ubiegające się o azyl.

Pierwsze orzeczenie sądu w poniedziałek było na korzyść sportowca i Djoković - po kilku dniach spędzonych w areszcie deportacyjnym - mógł rozpocząć przygotowania do 18. występu w Australian Open i treningi w kompleksie Melbourne Park. Jego prawnicy argumentowali, że został on zwolniony z obowiązku szczepienia ze względu na pozytywny wynik testu na obecność COVID-19, który uzyskał 16 grudnia. Sam test wzbudzał sporo kontrowersji, ale serbskie ministerstwo zdrowia zagwarantowało wiarygodność badania. Głośno jednak było też o nieprzestrzeganiu zasad kwarantanny po zakażeniu koronawirusem oraz błędnie podanych we wniosku wizowym danych.

Wreszcie w piątek minister ds. imigracji po raz drugi anulował wizę Serba, a sprawa trafiła do sądu federalnego po kolejnej apelacji jego prawników.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#Novak Djoković #Australia #COVID-19 #koronawirus

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo