Siedziba Facebooka niedostępną twierdzą. Poseł odbił się od ściany: odesłano go... do internetu

Poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz próbował zaprosić przedstawicieli Facebooka na posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. obrony wolności słowa. Okazało się to niemożliwe - w biurze Facebooka dowiedział się, że wszyscy pracują zdalnie, a korespondencji zostawić nie można. Odesłano go... do zakładki "pomoc na Facebooku" na samym portalu.

Zespół ds. obrony wolności słowa zebrał się w Sejmie
fot. Sejm RP/transmisja

Facebook usunął ostatnio dwa profile partii Konfederacja, co spotkało się z ponadpartyjnym potępieniem ze strony polskich polityków. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oświadczył, że "to jest najlepszy czas, aby przyspieszyć prace nad projektem przepisów o wolności słowa w internecie i jak najszybciej skierować go do Sejmu". Prace nad projektem rozpoczęły się ponad rok temu.

W Sejmie zebrał się parlamentarny zespół ds. obrony wolności słowa. W posiedzeniu uczestniczyli posłowie, wiceminister Sebastian Kaleta czy też dziennikarze.

- Punktem, który nas zmotywował do zwołania zespołu, było usunięcie profilu Konfederacji z Facebooka, co jest bez precedensu, że partia jest usuwana z portalu społecznościowego w sposób arbitralny i bez żadnej komunikacji

- wskazywał Dobromir Sośnierz, poseł tego ugrupowania.

Podczas obrad komisji było kilka pustych krzeseł. Były to miejsca dla przedstawicieli gigantów społecznościowych. Nie odpowiedzieli na zaproszenia. Sośnierz mówił:

Nie wspomniałem o najważniejszych nieobecnych z zaproszonych. Czyli przedstawicielach Facebooka, Google'a, Twittera, Youtube'a, którzy nie odpowiedzieli na zaproszenie w ogóle. Zderzamy się z pierwszym problemem, który Polacy mają z tymi instytucjami: to twierdze zupełnie niedostępne dla zwykłego śmiertelnika.

Politycy Konfederacji, należący do zespołu, szczególnie chcieli porozmawiać z przedstawicielami Facebooka. Dobromir Sośnierz zdecydował się nawet pofatygować osobiście, by zaprosić kogoś z portalu Zuckerberga do tego, by przyszedł i opowiedział o polityce firmy, pozwalającej na usuwanie kont polityków czy partii politycznych bez wyraźnego powodu lub bez jego wskazania.

- Ja w zaproszenie Facebooka zaangażowałem się dodatkowo osobiście. Próbowałem pojechać do siedziby Facebooka, wręczyć to zaproszenie fizycznie, żeby się upewnić, że ono dotarło. Dostałem tylko informację, że Facebook pracuje wyłącznie w trybie zdalnym. Nie można wejść, zostawić jakiej korespondencji. Pani z recepcji tego biurowca ma z nimi kontakt, więc poprosiłem, żeby udostępnili nam jakiś kontakt elektroniczny i poproszono mnie, żebym poszukał przez zakładkę "pomoc na Facebooku"

- mówił poseł Sośnierz, podkreślając:

Organy konstytucyjne RP zostały odesłane do zakładki "pomoc na Facebooku".

Wracając do pomysłu ministra Zbigniewa Ziobro, głos zabrał Sebastian Kaleta. Wiceminister sprawiedliwości podkreślił, że proponowane rozwiązania dotyczące wolności słowa należy wprowadzić w życie.

- Ta regulacja będzie niedługo na pewno. Bardzo istotne jest to, co ten akt za sobą przyniesie. Bo jednak widzimy, że potrzeba uregulowania tej kwestii jest pilna i nie powinniśmy oglądać się na UE i oczekiwać na negocjacje, które trwają, bo część państw swoje przepisy już ma

- podkreślił Kaleta.

 


Źródło: Niezalezna.pl

#Facebook #Dobromir Sośnierz #konfederacja

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo