Ponad milion euro kary za współpracę z Kremlem. Grzywna dla portugalskich socjalistów

Karą grzywny dla władz Lizbony zakończył się głośny skandal z Kremlem w tle, który miał miejsce ub.r. Wówczas samorządowcy portugalskiej stolicy, reprezentujący partię socjalistyczną, ujawnili rosyjskim władzom dane osób, które brały udział w protestach przeciwko politycy Władimira Putina. Jak wyszło na jaw, urzędnicy współpracowali również z reżymem w Wenezueli czy komunistycznymi władzami Chin.

coloringcuties / CC0

Władze Lizbony zostały ukarane przez podległą rządowi Krajową Komisję ds. Ochrony Danych (CNPD). Jak ogłosiło dziś CNPD, wysokość kary zasądzonej lizbońskiemu ratuszowi sięga 1,2 mln euro. Jak sprecyzowano, władze Lizbony dopuściły się jawnego złamania przepisów o ochronie danych osobowych z 2018 roku.

W piątkowym komunikacie biuro prasowe stołecznego ratusza określiło karę mianem “surowej”. Przypomniało jednocześnie, że do złamania prawa dopuściła się poprzednia ekipa burmistrza miasta Fernando Mediny.

W czerwcu 2021 roku władze Lizbony, zarządzanej wówczas przez socjalistów, potwierdziły doniesienia mediów o przekazaniu ambasadzie Rosji w Lizbonie nazwisk i adresów trzech osób, które zorganizowały antyputinowski wiec. Ratusz przeprosił wówczas pokrzywdzonych manifestantów deklarując, że nie współpracuje, ani nie popiera rosyjskiego reżimu.

Według radia Observador władze portugalskiej stolicy miały w ostatnich latach regularnie przekazywać dane osobowe organizatorów protestów innym państwom, których dotyczyły lizbońskie wiece. Rozgłośnia twierdzi, że otrzymały je m.in. ambasady Angoli, Izraela, Chin i Wenezueli.
 

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo