Agresja koronasceptyków. "Nienawiść do dziennikarzy nie zna już granic"

Koronasceptycy na swoich protestach są coraz bardziej agresywni. Obrażają, opluwają i zastraszają dziennikarzy! Niemieckie Stowarzyszenie Dziennikarzy bije na alarm - to może źle się skończyć...

fot. pixabay.com

- To, co zaczęło się na ulicach od inwektyw typu "Luegenpresse" (kłamliwa prasa), teraz staje się poważnym zagrożeniem dla nas, dziennikarzy, oraz dla podstawowego prawa do wolności prasy i wolności opinii

- powiedział na konferencji prasowej w Berlinie przewodniczący DJV Frank Ueberall. - Doszło do zmiany jakościowej zagrożenia - podkreślił.

Działania "małej, radykalnej mniejszości" koronasceptyków pokazały, że nienawiść do dziennikarzy nie zna już granic

- dodał.

Tylko w 2021 r. Europejskie Centrum Wolności Prasy i Mediów udokumentowało około 100 napaści na dziennikarzy w Niemczech. To znacznie więcej niż w 2020 r., kiedy doszło do 69 ataków, co już wtedy było wysoką liczbą - zwraca uwagę RND. "Coraz trudniej jest znaleźć reporterów, którzy są skłonni do relacjonowania demonstracji koronasceptyków" - komentuje redaktor stacji Bayerischer Rundfunk Gerhard Kockert.

DJV zwraca uwagę, że dziennikarze doświadczają "obelg przez e-maile, nienawistnych tweetów, aż po wezwania do ich zabicia".

- Wrogowie demokracji muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności, jeśli znieważą, uderzą lub zrobią coś gorszego

- powiedział Ueberall. Jak dodał, najnowszą tendencją na demonstracjach koronasceptyków jest "celowe oślepianie kamer, aby nie można było wykonać użytecznych nagrań". Ścisła współpraca między dziennikarzami i siłami bezpieczeństwa podczas protestów koronasceptyków jest niezbędna - podkreślił.

Już wcześniej Ueberall wezwał minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser do podjęcia zdecydowanych działań przeciwko autorom wezwań do zabójstw i przemocy. - W związku z zagrożeniem dla dziennikarzy kwestia wolności prasy powinna ponownie znaleźć się na czele agendy politycznej - podkreślił przewodniczący DJV.

- Ważne jest, abyśmy wykonywali i mogli wykonywać naszą pracę. Ważne jest, aby policja nas chroniła i nie utrudniała nam dodatkowo pracy

- powiedział.

"Niestety wielokrotnie okazuje się, że policjanci nie znają legitymacji prasowej", co jest szczególnie niefortunne, "gdy aktywiści podszywają się pod prasę i wymachują fałszywymi legitymacjami".

Za pomocą nowej ulotki ("Tak wygląda krajowa legitymacja prasowa") i cyfrowej szybkiej linii kontrolnej DJV chce teraz pomóc policjantom sprawdzać, która legitymacja rzeczywiście oficjalnie dowodzi, że jej posiadacz prowadzi "pełnoetatową i odpowiedzialną działalność dziennikarską w interesie publicznym", utrzymuje się głównie z działalności dziennikarskiej i nie jest aktywistą z podrobionym dokumentem - pisze RND.

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Niemcy #koronawirus #koronasceptycy

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo