Tusk gra tragedią. Wziął udział w happeningu, w którym palił znicze, „aby uczcić ofiary pandemii”

Zaskakujący happening zorganizowali dziś przedstawiciele Platformy Obywatelskiej. Partyjna delegacja, z przewodniczącym ugrupowania na czele, udała się do Parku Saskiego. Tam politycy zapalili… znicze „aby uczcić pamięć ofiar pandemii”.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Po latach spędzonych w Brukseli i pozostając przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej, Donald Tusk szuka pomysłu na powrót do rządzenia Polską. Widocznie jednym z nich ma być temat pandemii chińskiego koronawirusa.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował we wtorek, że minionej doby odnotowano 11,4 tys. nowych zakażeń koronawirusem, zmarły 493 osoby z COVID-19. Minister potwierdził, że od początku pandemii w Polsce zmarło już ponad 100 tys. osób zakażonych koronawirusem.

- Powinniśmy wszyscy pamiętać o ofiarach, o rodzinach ofiar pandemii, o tych wszystkich, którzy stracili swoich bliskich, którzy mają swoich bliskich w szpitalach - komentował dziś szef PO. - Wydaje mi się, że to właśnie dzisiaj powinniśmy okazać swoje współczucie i solidarność ze wszystkimi cierpiącymi, ze zmarłymi, z ich bliskimi - dodawał zapowiadając, że „wraz z parlamentarzystami Platformy, z mieszkańcami Warszawy, także prezydentem stolicy Rafałem Trzaskowskim” zapali znicze w Parku Saskim w Warszawie.

Tak właśnie uczynił w otoczeniu licznych fotografów (czy też licznej publiczności?), co uwieczniono na zdjęciu, które opublikowana na profilu PO na Twitterze.

„Jesteśmy dzisiaj razem w Parku Saskim, aby uczcić pamięć ofiar pandemii.
Pamiętajmy”

napisano .

Akcję Platformy w sieci wsparła m.in. Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Pod wpisem pojawiły się komentarze.


 

 

 



Źródło: niezalezna.pl,PAP

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo