Nagonka „Wyborczej” na Centrum Sztuki Współczesnej. Powód? Pokaz filmu o aborcji i debata pro-life

Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski reklamuje pokaz antyaborcyjnego filmu „Wyrok na niewinnych” w swojej sali widowiskowej, a redaktorzy „Gazety Wyborczej” biją na alarm. Oskarżają władze CSW o próbę stworzenia „prawicowej otoczki intelektualnej wokół wojen kulturowych”. Co ciekawe, gdy reklamowano otwarcie w Pracowni na Parterze Zamku Ujazdowskiego wpisującego się w promowanie LGBT Queer 2 Peer Cine Club w redakcji przy ul. Czerskiej nikt nie lamentował.

Fot. Piotr Galant / Gazeta Polska

Przypomnijmy, że Queer 2 Peer Cine Club to zgodnie z opisem całego projektu - otwarte archiwum, czytelnia, miejsce spotkań, dyskusji, projekcji i wspólnej pracy zainicjowane przez holenderski kolektyw Werker.

„Celem działań klubu jest badanie pogranicza relacji równorzędnych (p2p)i kultury queer poprzez eksperymentalną sztukę filmową, analizę przekazu medialnego i wspólnotę”.
- czytamy na stronie Centrum Sztuki Współczesnej Zamku Ujazdowskiego.

Mentalność Kalego

Wyraźnie widać, że redakcja „GW” do oceny różnych wydarzeń kulturalnych stosuje dość prosty mechanizm. Jeśli chodzi o promocję LGBT i wpisujących się w ten nurt imprez i pokazów, wówczas wszystko jest w porządku. Problem zaczyna się dopiero, gdy chodzi o wydarzenie pro-life lub projekcję filmu o wymowie antyaborcyjnej. 

W tym miesjcu warto również przypomnieć, że oburzonym tym faktem redaktorom „Gazety Wyborczej” nie przeszkadzały wulgarne hasła, szerzenie lewackiej ideologii, pornografia, pseudoartystyczne pacykarstwo – na które z kasy Lublina tylko w 2020 roku popłynęły niemal 2 miliony złotych.

Czego tak bardzo wystraszyli się redaktorzy z Czerskiej?  Film „Wyrok na niewinnych” to historia głośnego procesu sądowego w USA w sprawie Roe przeciw Wade, który przesądził o prawie do aborcji. 

Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski reklamuje pokaz antyaborcyjnego filmu w swojej sali widowiskowej. "Wyrok na niewinnych" to historia głośnego procesu sądowego w USA w sprawie Roe przeciw Wade, który przesądził o prawie do aborcji. Głównym bohaterem jest dr Bernard Nathanson, zagorzały zwolennik legalizacji aborcji i aktywny uczestnik sprawy. Kilka lat później stał się przeciwnikiem przerywania ciąży i autorem głośnego filmu "Niemy krzyk".
- bije na alarm „Wyborcza”.

Nie chodzi zresztą tylko o sam film. Dziennikarzom nie podoba się również fakt, że w dyskusji po filmie weźmie udział ginekolog dr Barbara Antoniak, która w programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” stwierdziła, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji „chroni matki, które wcześniej podległy presji” oraz zaangażowana w ruch pro-life prawniczka Magdalena Korzekwa-Kaliszuk oraz wicedyrektor Filmoteki Narodowej, Magdalena Piejko - reżyserka filmów katolickich.

Dyrektor CSW Zamek Ujazdowski odpowiada „Gazecie Wyborczej”

Dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie Piotr Bernatowicz całą sprawę opisał na Facebooku:

Pan redaktor Arkadiusz Gruszczyński z GW wysłał do mnie pytanie, czy instytucja kultury jest dobrym miejscem do prezentacji filmu i rozmów na temat aborcji. W odpowiedzi (poniżej) wskazałem, że niestety nie jesteśmy oryginalni, bo inne instytucje: Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Labirynt w Lublinie, Trafo w Szczecinie robią całe wystawy na ten temat. Ale w swoim tekście redaktor Gruszczyński ten wątek pominął. Dlaczego? Myślę, że nie chciał po prostu reklamować tych instytucji i ich wydarzeń, choć wystawa pro-aborcyjna w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, po której zresztą oprowadza Pani Agnieszka Graff (amerykanistka) jeszcze trwa.
- relacjonuje dyrektor CSW Zamek Ujazdowski.

Redakcja „Gazety Wyborczej” uzyskała następującą odpowiedź:

Film „Wyrok na niewinnych”, którego premiera miała miejsce w ubiegłym roku, odpowiada o kulisach słynnego procesu Roe przeciwko Wade, w wyniku którego zalegalizowano aborcję w USA w 1973 roku. Proces i obrona wyroku amerykańskiego Sądu Najwyższego stanowią kontekst pracy amerykańskiej artystki Barbary Krurger „Twoje ciało to pole walki”, która jest częścią kolekcji CSW Zamek Ujazdowski. CSW Zamek Ujazdowski było także patronem pierwszej proaborcyjnej akcji w przestrzeni publicznej przeprowadzonej właśnie z użyciem pracy Barbary Kruger w 1991 roku. W ostatnim czasie dyskusja o aborcji powróciła w polskiej debacie publicznej i włączają się do niej także instytucje sztuki oraz artyści. W Lublinie w Galerii Labirynt odbyła się na początku minionego roku wystawa „Nigdy Nie Będziesz Szła Sama” heroizująca Strajk kobiet, szczecińska Trafostacja zorganizowała powtórzenie warszawskiej akcji z proaborcyjnym plakatem Barbary Kruger – CSW wypożyczyło do Trafostacji plakat Barbary Kruger. Wydarzenia te wyraźnie wspierały głoszone w ramach Strajku kobiet proaborcyjne hasła. Podobny charakter ma trwająca obecnie wystawa w Muzeum Nowoczesnej w Warszawie o tytule nawiązującym do innej pracy Barbary Kruger: „Kto napisze historię łez”, wystawie tej towarzyszą prezentacje filmów na temat aborcji. Wydarzenie w CSW Zamek Ujazdowski wpisuje się w tę, dość jednostronną dyskusję na temat aborcji prowadzoną w ostatnim czasie w polskich instytucjach artystycznych prezentując film i głos, który był w niej dotąd nieobecny. 
Centrum Sztuki Współczesnej podejmuje różnorodne tematy i zjawiska, które są obecne we współczesnej sztuce i kulturze, tym bardziej tematy stanowiące punkt wyjścia tak wielu wystaw i wydarzeń artystycznych.
Film „Wyrok na niewinnych” w formie artystycznej porusza m.in. kwestie medyczne, prawne oraz medialne związane z procesem legalizacji aborcji. Dlatego do dyskusji po filmie zaprosiliśmy kobiety, ekspertki w powyższych dziedzinach. Jednak zarówno pokaz filmu oraz dyskusja mają charakter otwarty i zapraszamy do udziału wszystkie osoby zainteresowane tym tematem.
- odpisał redaktorom z Czerskiej Piotr Bernatowicz.

 


Źródło: niezaleza.pl, Gazeta.pl, Facebook

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo