Waszyngton nie zgadza się na żądania Kremla. Efekt? Władze Rosji straszą NATO

Zasadniczym efektem rozmów dyplomatycznych delegacji Stanów Zjednoczonych i Rosji w Genewie było odrzucenie żądań Kremla w zakresie polityki przyjmowania nowych członków do NATO. Rosji nie podoba się, że transatlantyckie stosunki dyplomatyczne zacieśniają Ukraina i Gruzja, które – zdaniem Moskwy – powinny być w jej strefie wpływów. Jako że jeden z głównych postulatów Kremla został odrzucony, tamtejsi politycy rozpoczęli krucjatę gróźb, twierdząc, że są w stanie dopiąć swego i skutecznie zastraszyć Sojusz Północnoatlantycki.

Kreml
zdj. ilustracyjne pixabay.com/Peggy_Marco

Byliśmy stanowczy, jeśli chodzi o odrzucenie rosyjskich propozycji dotyczących bezpieczeństwa, które były od początku skazane na porażkę. Nie pozwolimy, by ktokolwiek zamknął politykę otwartych drzwi NATO (...) Nie zrezygnujemy z dwustronnej współpracy z suwerennymi krajami, które chcą pracować ze Stanami Zjednoczonymi. I nie będziemy podejmować żadnych decyzji o Ukrainie bez Ukrainy, o Europie bez Europy i o NATO bez NATO – stwierdziła wiceszefowa dyplomacji USA Wendy Sherman, po zakończeniu rozmów z delegacją Rosji w Genewie.

Niedopuszczenie do sytuacji, w której nowymi członkami NATO zostałyby państwa położone w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji, było głównym punktem serii żądań, wysuniętych pod adresem Sojuszu. Kreml traktował to jako priorytet, nawet kosztem innych postulatów, np. ograniczenia liczby ćwiczeń i żołnierzy wojsk Sojuszu w bezpośrednim sąsiedztwie granic Federacji Rosyjskiej. 

Po rozmowach w Genewie część rosyjskich mediów twierdzi, że sprawa jest cały czas otwarta. Jutro bowiem zbiera się posiedzenie Rady NATO-Rosja, podczas której temat wzajemnych ustępstw w polityce militarnej będzie kontynuowany. 

Zgoła inne podejście do sprawy przedstawiają najważniejsi politycy Kremla. Wiceszef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Riabkow stwierdził, że w rozmowach z Sojuszem, Moskwa nie powinna iść na żadne ustępstwa. Co więcej, Kreml – zdaniem Riabkowa – powinien zmienić retorykę na bardziej ostrą, gdy okaże się, że NATO nie jest skłonne do przyjęcia wszystkich żądań Rosji. 

W przypadku braku niezbędnych i pilnych porozumień, dotyczących gwarancji prawnych [w zakresie bezpieczeństwa – przyp. red.], będziemy zmuszeni skorzystać z innych środków, aby zapewnić niezbędną równowagę, nawet takich, które zastraszą przeciwnika 

– wskazał Riabkow. Jego wypowiedź cytuje rosyjska agencja TASS.

Bardzo ważne jest, aby Ukraina w przyszłości nie mogła wstąpić do NATO. Chcielibyśmy, aby formuła przyjęta na szczycie w Bukareszcie w 2008 roku została wycofana na szczycie NATO w Madrycie [w 2022]. Ani Ukraina, ani Gruzja nie powinny stać się członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego

– dodał polityk, komentując poniedziałkowe rozmowy dyplomatyczne w Genewie. 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#USA #Rosja #bezpieczeństwo #NATO #zagrożenie #wojsko

Konrad Wysocki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo