Putin zabrał głos ws. Kazachstanu. Stawia żądania

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow i jego chiński odpowiednik Wang Yi rozmawiali w poniedziałek telefonicznie o sytuacji w Kazachstanie. Wyrazili zaniepokojenie udziałem cudzoziemskich najemników w wydarzeniach w tym kraju. Głos w sprawie napiętej sytuacji w Kazachstanie zabrał też sam Władimir Putin. Przekonywał on, że za zamieszkami stoją „zewnętrzne siły i agitatorzy”.

twitter.com/BalliMarzec

Specjalną uwagę w rozmowie poświęcono sytuacji w Kazachstanie. Obie strony wyraziły silne wsparcie dla kazachstańskiego kierownictwa w przywracaniu porządku konstytucyjnego w kraju. Ministrowie byli jednomyślni w ocenie wydarzeń w Kazachstanie, podkreślając zaniepokojenie interwencją sił zewnętrznych, w tym udziałem zagranicznych najemników w atakach na ludność cywilną i funkcjonariuszy organów ścigania, a także przejęciem instytucji państwowych i innych obiektów.
- głosi oświadczenie rosyjskiego MSZ po rozmowie szefów dyplomacji.

Ławrow i Wang wyrazili przekonanie, że do Kazachstanu wróci spokój. Uzgodnili, że będą utrzymywać bliskie kontakty w tej i innych istotnych kwestiach międzynarodowych.

Szef rosyjskiej dyplomacji poinformował też swego chińskiego kolegę o genewskich rozmowach delegacji Rosji i USA i nadchodzących dyskusjach na ten temat w formacie Rosja-NATO i OBWE.

Dyplomaci omówili też stan przygotowań do wizyty w lutym w Pekinie prezydenta Władimira Putina. 

Sam władimir Putin również zabrał głos w sprawie Kazachstanu. Przekonywał, że te same „zewnętrzne siły” odpowiedzialne za rewolucję na Ukrainie i Euromajdan, teraz mieszają się w sprawy Kazachstanu.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP, Twitter

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo