Serie z karabinów na Placu Republiki w Ałmaty. Świadkowie mówią o zabitych

Żołnierze w czwartek całkowicie usunęli z Placu Republiki w Ałmaty, największym mieście Kazachstanu, uczestników zamieszek. Korespondent TASS przekazał, że wielu demonstrantów rozbiegło się po pierwszych strzałach żołnierzy. Pomimo wyłączenia internetu w całym państwie, do sieci trafiło nagranie z akcji, na którym słychać całe serie wystrzałów z karabinów.

twitter.com @SergejAtas

Świadkowie mówią o zabitych i rannych. Oficjalnych informacji o zabitych nie ma.

Według kanału TV Chabar-24 demonstrujących usunięto także z siedziby miejskiej administracji i rezydencji głowy państwa. Na innych nagraniach widać masowe aresztowania demonstrantów.

Na placu pozostała duża liczba żołnierzy, a także sprzęt wojskowy.

Miasto spowite jest gęstą mgłą. Z rejonu Placu Republiki dochodzą obecnie rzadkie odgłosy strzałów. Niektórzy uczestnicy zajść wciąż znajdują się na pobliskich ulicach. Jeśli podchodzą zbyt blisko placu, wojsko otwiera ogień - relacjonuje TASS.

Wczoraj na Twitterze pojawiło się nagranie, na którym ukazane są zakrwawione zwłoki kilku Kazachów. Rzekomo są to cywilne ofiary starć z siłami rządowymi. Autentyczności filmu nie udało się dotąd potwierdzić.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

#Kazachstan

Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo