Podrabiał dzieła ponad 50 malarzy

W 2006 roku, w domu aukcyjnym Lempertz w Kolonii, sprzedano za 2,9 mln euro „Czerwony obraz z końmi” dzieło niemieckiego ekspresjonisty Heinricha Campendonka, które uznawane było za zaginione. Nabywca postanowił poddać obraz ekspertyzie. Szybko okazało się, że jest on falsyfikatem, a ponieważ należał do dużej kolekcji nieznanego nikomu wcześniej amatora sztuki Wernera Jägera, cały zbiór poddano oględzinom. Wszystkie obrazy były fałszywe.

thasrtnewspaper.com

Policji udało się wpaść na trop szajki, na której czele, jak się okazało, stał 60-letni malarz Wolfgang Beltracchi. Falsyfikaty sprzedawano latami w renomowanych domach aukcyjnych oraz galeriach. Cały proceder rozpoczął się w roku 1970. Co ciekawe Beltracchi nie kopiował znanych dzieł, ale malował w stylu danego artysty i to tak dobrze, że na jego podróbki nabierali się najwięksi eksperci i uznani handlarze sztuki. Już po zatrzymaniu mężczyzny prasa okrzyknęła go fałszerzem idealnym. Dość powiedzieć, że oszukał prawie wszystkich światowych specjalistów, np. dopiero wnikliwe badania laboratoryjne obrazu „Las” należącego rzekomo do spuścizny Maxa Ernsta, wykazały śladowe ilości bieli tytanowej, która w roku 1927 nie była używana. „Wchodzę do znanego muzeum i widzę na ścianie moje obrazy” – mówił Beltracchi w sądzie. „Myślę, że potrafię namalować wszystko” dodał.

W procederze sprzedawania obrazów pomagali mu jego żona, jej siostra oraz kumpel Otto Schulte-Kellinghaus. Na początek objeżdżali pchle targi i małe antykwariaty, potem poczuli się na tyle pewnie, że śmiało ruszyli na rynki światowe. Beltracchi zaczął tworzyć fałszywe kolekcje i wymyślał życiorysy fałszywych kolekcjonerów, tak jak w przypadku owego zbioru Wernera Jägera. Mógł wtedy sprzedawać kilkanaście obrazów naraz. Zysk szajki sięgał 16 milionów euro.

Sąd niemiecki skazał Wolfganga Beltracchiego na 6 lat więzienia, jego wspólnicy dostali od 2 do 5 lat. Wszyscy są już na wolności. Beltracchi maluje obrazy sprzedając je tym razem pod swoim nazwiskiem. W 2014 r. miał premierę film Arne Birkenstocka „Beltracchci. The Art of Forgery” („Beltracchi. Sztuka fałszerstwa”), w którym fałszerz i jego żona opowiadają o swom życiu, a Wolfgang pokazuje, jak się maluje jak np. Pollock lub Ernst.

 

 

 

 


Źródło: niezależna.pl

#rynek sztuki #fałszerstwa #Beltracchi #dzieła mistrzów pędzla #Niemcy

Magdalena Łysiak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo