Kampania pod znakiem Omikronu

Rozprzestrzenianie się wariantu koronawirusa Omikron i piąta fala epidemii Covid-19 zmusza kandydatów w wyborach prezydenckich we Francji do ograniczania spotkań z wyborcami oraz zmiany sposobu prowadzenie kampanii wyborczej – piszą francuskie media.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

- Kandydaci w wyborach prezydenckich ograniczają lub przekładają spotkania z wyborcami, organizują spotkania on-line, cześć z nich wprowadza obostrzenia sanitarne podczas mitingów politycznych

– pisze dziennik „Le Figaro”.

Liderka Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen przekłada spotkania wyborcze m. in. w Reims, początkowo zaplanowane na 16 stycznia na kolejny miesiąc. Decyzja podjęta została "ze względu na sytuację zdrowotną i szczyt epidemii oczekiwany około 15 stycznia" – poinformowano w komunikacie. Le Pen wymaga na spotkaniach z wyborcami, aby nosili maseczki, jej sztab nie kontroluje jednak paszportów sanitarnych.

Kandydatka Republikanów Valerie Pecresse zapewnia wyborców, że będzie „wzorowa” w organizacji swoich spotkań i wymaga przestrzegania wszystkich restrykcji sanitarnych wprowadzonych przez rząd.

Podobnie wypowiada się kandydatka socjalistów mer Paryża Anne Hidalgo, akceptując również rozważane limity liczby uczestników spotkań do 5 tys. lub nawet 2 tys. osób. Marine Tondelier, rzeczniczka kandydata Zielonych Yannicka Jadota, wyjaśniła w zeszłym tygodniu, że ich kandydat i zespół zaplanowali „mniejsze wydarzenia, na świeżym powietrzu, raczej w małych rozmiarach lub w formatach cyfrowych”.

Kandydat komunistów Fabien Roussel poprosi swoich zwolenników o przedstawianie na jego wiecach dowodu szczepienia lub negatywnych wyników testów oraz obiecał rozdawanie na wiecach masek typu FFP2.

Zaleceniom władz sanitarnych sprzeciwia się natomiast szef Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon, na którego spotkaniach nie zostanie ustalony żaden limit. Ponadto paszport sanitarny nie będzie sprawdzony na jego spotkaniach. Melenchon podtrzymał również swoje spotkanie w Nantes, zaplanowane na 16 stycznia. Prawicowy kandydat Eric Zemmour wymaga na swoich spotkaniach jedynie noszenia maseczek. Zapowiedział, że nie będzie limitów uczestników „Nie zmienimy niczego w naszej agendzie przez najbliższe cztery miesiące i będziemy organizować spotkania każdej wielkości” – wyjaśnił pod koniec grudnia Olivier Ubeda, dyrektor ruchu Rekonkwista.

Urzędujący prezydent Emmanuel Macron nie poinformował jeszcze oficjalnie o starcie w kwietniowych wyborach, ale w telewizyjnym orędziu do narodu z 31 stycznia zapewnił, że chce „dalej służyć Narodowi”.

Dziennik "Le Figaro" wskazuje, że kampania wyborcza została zdominowana przez kryzys sanitarny z pominięciem innych ważnych tematów społecznych. „Francja to +smutny szpital pełen instrukcji+. Mamy plakaty, piktogramy, strzałki, komunikaty dźwiękowe, filmy przypominają nam (jeśli zapomnieliśmy) o obecności agresywnego wirusa, który wymaga noszenia maski na ulicy. Wraz ze wzrostem liczby zakażeń znikają zbiorowe rozważania podjęte na inne tematy. Jedyne obawy, jakie się pojawiają, to kwestie sanitarne i (coraz częściej) praktyczne. Choroba nie tylko uszkadza organizm chorego, ale swoją niszczącą mocą oddziałuje na całe ciało społeczne” – napisał w komentarzu redakcyjnym Vincent Tremolet de Villers.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Francja #wybory

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo