SKANDAL! Ujawnili, że kobiety są porywane i sprzedawane, a Facebook ocenzurował wpis, bo… chodziło o chrześcijanki

Czy można sobie wyobrazić sytuację, w której w XXI wieku, w dobie mediów społecznościowych i cyfrowego obiegu informacji, po ujawnieniu gigantycznego skandalu i opisaniu procederu całej serii porwań, a następnie sprzedawania kobiet jako niewolnic seksualnych, cała afera zostanie nagle wyciszona? A jednak tak się właśnie stało, gdy brytyjskie biuro stowarzyszenia Pomocy Kościołowi w Potrzebie rozpoczęło kampanię informacyjną na temat setek kobiet porywanych każdego roku, a następnie zmuszanych do małżeństwa i pełnienia roli niewolnic seksualnych. Facebook błyskawicznie nałożył na te wpisy ograniczenia i drastycznie obciął zasięgi postów. Dyrektor polskiej sekcji stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. prof. Waldemar Cisło nazywa to cenzurą i mówi wprost: „Mamy do czynienia z chrystianofobią”.

Zdjęcie autorstwa Felipe Vallin z Pexels

W listopadzie ubiegłego roku brytyjskie biuro Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie rozpoczęło kampanię na rzecz walki z przemocą seksualną wobec chrześcijanek w krajach muzułmańskich. W związku z tym powstała petycja i raport „Usłysz jej płacz”.

Dokument wymieniał te regiony, gdzie kobiety najczęściej padają ofiarami przemocy, po jaką sięgają islamscy ekstremiści. Wśród nich jest Egipt.
- zauważył ks. prof. Waldemar Cisło.

Dodał, że ok. 800 dziewcząt rocznie jest tam porywanych i na siłę wydawanych za mąż. Wspomniał także o Nigerii, gdzie „Boko Haram porwało 300 uczennic”. 

Szybko je wywieziono z tego terenu i na siłę wydawano za mąż za muzułmanów.
- powiedział ks. prof. Cisło. 

Dyrektor polskiej sekcji stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie zwraca uwagę, że „tam, gdzie chrześcijanie są mniejszością, zabiera się im wszelkie prawa”. Jako przykład wskazał Mosul przejęty przez Państwo Islamskie, w którym na rynku sprzedawano do niewoli jazydki. 

Kobiety miały kartki z ceną. Były sprzedawane do niewoli.
- mówi ks. prof. Waldemar Cisło.

Facebook przeciwko walce o prawa kobiet... bo chodziło o chrześcijanki

Kampania podjęta przez brytyjskie biuro PKWP miała nagłośnić ten dramat. 

Przemoc wobec nich to pogwałcenie podstawowych praw ludzkich i religijnych.
- ocenił ks. prof. Cisło.

Tymczasem Facebook ograniczył zasięg kampanii. W mediach społecznościowych zablokowana została promocja petycji w obronie chrześcijanek. 

To cenzura, która wpisuje się w deprecjonowanie wartości chrześcijańskich w Europie. mamy do czynienia ze zjawiskiem chrystianofobii.
- podkreślił ks. prof. Cisło.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie podtrzymuje, że Facebook, blokując kampanię wsparcia dla cierpiących kobiet, nie określił, jakie wytyczne i w jaki sposób zostały naruszone. Ograniczenia nie zostały wycofane.

Facebook stał się sędzią, ławą przysięgłych i katem.
- czytamy w oświadczeniu brytyjskiego biura.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie (Kirche in Not) pomaga katolikom w 140 krajach. Zakres pomocy obejmuje m.in. ewangelizację w mediach, kształcenie teologiczne, apostolat biblijny, pomoc duszpasterską, katechezę, stypendia mszalne, środki transportu i pomoc budowlaną. Pomoc Kościołowi w Potrzebie założył w 1947 r. holenderski norbertanin o. Werenfried van Straaten (1913-2003).

To już kolejne doniesienia o stosowaniu przez Facebooka cenzury i ograniczanie wolności słowa w debacie publicznej. Dlatego właśnie 20 stycznia 2021 roku oficjalnie wystartował portal Albicla.com, w którym konto może założyć każdy internauta ceniący sobie wolność słowa. Jest to forum dyskusyjne, pozbawione cenzury praktykowanej przez światowych gigantów społecznościowych.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Twitter, pkwp.org

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo