Sterczewski bardziej wpływowy od prezesa PiS? Takie rzeczy tylko w „Newsweeku”. Ten ranking to istne kuriozum!

Czytelnicy „Newsweeka” wybrali 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków – chwali się z dumą redakcja kierowana przez Tomasza Lisa. Jednak analizując kolejne miejsca rankingu trudno nie odnieść wrażenia, że czytamy o jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Oczywiście nie dziwi fakt, że ranking „Newsweeka” wygrywa Donald Tusk. Wystarczy wspomnieć tylko słynne „sto lat” odśpiewywane na cześć Tuska w kultowym już telewizyjnym programie redaktora Lisa. Zdumiewa natomiast, że prezes PiS, a zarazem lider rządzącej krajem Zjednoczonej Prawicy, którym tak często straszy „Newsweek”, znalazł się dopiero w piątej dziesiątce, a wyprzedza go na przykład… piosenkarka Kasia Nosowska – ta to dopiero musi mieć wpływy.

twitter.com/jakwojtanowski

Ranking „Newsweeka” zaczyna się od osobliwego wprowadzenia, w którym odtrąbiony zostaje sukces byłego „Króla Europy” Donalda Tuska i zwycięstwo nad Jarosławem Kaczyńskim. Nie udawało się w demokratycznych wyborach, to chociaż na łamach „Newsweeka” Tusk może cieszyć się ze zwycięstwa z Kaczyńskim.

„Vox populi, vox Dei. Głos ludu, głos Boga” – mówił w 2018 r. Jarosław Kaczyński. Chodziło o obniżki pensji parlamentarzystów, które miały ugasić społeczny gniew po ujawnieniu premii w rządzie Beaty Szydło. Poza tym Kaczyński głosu ludu słucha rzadko. Lud czytający „Newsweek” odpłacił mu pięknym za nadobne. W internetowym głosowaniu na 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków wszechmocny prezes PiS znalazł się dopiero w połowie stawki, za to na miejsce pierwsze lud wyniósł nemezis Kaczyńskiego – Donalda Tuska
- to nie żart – taki tekst naprawdę poprzedza opublikowany w „Newsweeku” ranking 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków

To jeszcze nie wszystko dalej jest jeszcze lepiej:

„Przeglądamy wyniki naszego glosowania i wciąż się głowimy: czy to tylko zabawa, czy może prognoza na przyszłość?”
- pyta redakcja kierowana przez Tomasza Lisa.

A teraz pora na sam ranking. 

Kogo – poza wspomnianym już Donaldem Tuskiem – Czytelnicy „Newsweeka” uważają za najbardziej wpływowych? Na liście są m.in.: Adam Bodnar, Jurek Owsiak, Rafał Trzaskowski, Maciej Stuhr, a nawet Robert Lewandowski. 

Jarosław Kaczyński w rankingu zajmuje 50. miejsce. Większe wpływy od niego mają rzekomo m.in. ks. Adam Boniecki, piosenkarka Katarzyna Nosowska, piosenkarz-skandalista Ralph Kamiński i… Franciszek Sterczewski – tak, ten sam, który biegał z siatką przy granicy polsko-białoruskiej.

Podsumowując dość eklektyczne zestawienie, z pomocą redakcji „Newsweeka” spieszy socjolog z SWPS, który wyjaśnia, dlaczego właśnie takie, a nie inne nazwiska pojawiły się w rankingu.

Nie widzę innych wpływowych ludzi, którzy mieliby szanse zapewnić nam stabilność społeczną. Popatrzmy, jak władza szkaluje noblistkę Olgę Tokarczuk, rozmontowuje autorytety wszelakie, przede wszystkim naukowe. Obawiam się, że zabrnęliśmy w ślepy zaułek i otrzeźwić nas może jedynie jakiś wstrząs, kataklizm albo – choć bardzo sobie tego nie życzę – przelew krwi.
- przekonuje prof. Radosław Markowski.

Internauci jednak mają nieco inne zdanie w tej kwestii. Zwracają chociażby uwagę na to, że to doprawdy zaskakujące, iż Jarosław Kaczyński, któremu tyle miejsca poświęca co tydzień redakcja kierowanego przez Tomasza Lisa pisma okazuje się w oczach czytelników pisma zaskakująco mało wpływowy.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, Newsweek, Twitter

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo