„Z tego proszę mnie rozliczać”. Tusk zapytany o postanowienie noworoczne

Chciałbym, żebyśmy za rok rozmawiali w atmosferze większej nadziei, większego zaufania do samych siebie i wiary w to, że w Polsce znowu może być fajnie - mówił dziś lider PO Donald Tusk i dodał: "mimo PiS-u". Polityk nie spodziewa się zatem wcześniejszych wyborów, ale - co sam zaznaczył - nie jest nawet pewien, czy powinien się o nie "modlić". To z obawy o ich "możliwe wyniki".

fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Gościem niedzielnej rozmowy w TVN24 był przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Po trwającej pół godziny rozmowie, na koniec, polityka zapytano o postanowienie noworoczne.

- Pytanie o pana najważniejsze polityczne postanowienie noworoczne na ten 2022 rok. Taka rzecz… nie chcę powiedzieć rozliczyć, ale mogłabym zapytać, jeśli przyjąłby pan zaproszenie za rok, na początku 2023 roku. To byłoby co? - zwróciła się z pytaniem prowadząca „Fakty po Faktach”.

Tusk rozpoczął od refleksji: „czasami bada się opinię publiczną, nie na zasadzie na kogo będziesz głosował, ale czy masz więcej nadziei”.

- Czy myślisz dobrze o przyszłości? Bardzo bym chciał, nie mogę tego obiecać na sto procent, żeby to co robię, to co robi Platforma Obywatelska, to co robi opozycja, przywróciło wiarę Polakom, że lepsza przyszłość jest możliwa

- przekonywał przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Wszystko to - jak mówił - „mimo pandemii, mimo drożyzny, mimo PiS-u”.

- Że ta lepsza przyszłość będzie możliwa. Więc chciałbym, żebyśmy za rok rozmawiali w atmosferze większej nadziei, większego zaufania do samych siebie i wiary w to, że w Polsce znowu może być fajnie, że może być lepiej i bezpieczniej. Z tego proszę mnie rozliczać - skonkludował.

Mówiąc "mimo PiS-u", Tusk zaprzepaścił nadzieje swoich zwolenników, wyczekujących wcześniejszych wyborów. Wcześniej, w tej samej rozmowie, przyznał:

"nie jestem pewien, czy powinienem modlić się o wcześniejsze wybory".

Nie ma jasnego stanowiska i myślę, że przez najbliższych kilka miesięcy takiego stanowiska nie będzie, to znaczy czy PiS jest gotowy na wcześniejsze wybory czy nie. Byłoby to z całą pewnością lepsze dla Polski. Wcale nie jestem pewien, czy lepsze dla opozycji - przyznał.

I dalej:

"wcale nie jestem pewien, czy powinienem modlić się o wcześniejsze wybory, biorąc pod uwagę te możliwe wyniki wyborów, natomiast dla Polski i dla Polaków z pewnością byłoby lepiej, gdyby Ci, którzy nie chcą podejmować decyzji, nie rządzili".

Sondaże nie po myśli PO

Niekorzystny dla partii Donalda Tuska wynik pokazuje noworoczne już badanie.

Gdyby wybory odbyłyby się w niedzielę, wygrałoby je PiS z poparciem 35,9 proc., drugie miejsce zajęłaby KO z poparciem 24,2 proc., a trzecie - Polska 2050 z wynikiem 13,5 proc. - wynika z sondażu Estymatora dla portalu DoRzeczy.pl.

Wynik PiS oznacza wzrost w porównaniu z poprzednim badaniem o 0,6 pkt proc. Wynik taki dałby partii 196 mandatów. Dla KO (Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Zieloni, Inicjatywa Polska) sondażowy wynik oznacza wzrost o 0,4 pkt proc. i daje 119 mandatów.

 

 


Źródło: TVN24, niezalezna.pl

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo