Łukaszenka rozprawia się z obrońcami praw człowieka. Ich publikacje uznał za... „ekstremistyczne”

Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenkę łączy więcej niż związki gospodarcze i militarne. W środę Sąd w Moskwie nakazał likwidację znanego na cały świat centrum obrony praw człowieka Memoriału. Z kolei dziś z Mińska przyszedł nakaz rozprawienia się z jedną z najbardziej słynnych organizacji broniących praw człowieka na Białorusi – Wiasną. Publikacje tego centrum uznano za „ekstremistyczne”. Za ich rozpowszechnianie od dziś grozi kara.

Kremlin.ru, CC BY 4.0 , via Wikimedia Commons

Wczoraj moskiewski sąd miejski podjął decyzję o likwidacji centrum praw człowieka Memoriału. Wnioskowała o to stołeczna prokuratura, argumentując, że organizacja ta złamała przepisy o „agentach zagranicznych”. Wcześniej podobny los spotkał Memoriał, badający zbrodnie stalinowskie. Tym samym władze na Kremlu ostatecznie rozprawiły się z tą znaną na cały świat organizacją, walczącą o prawdę.

W ślady „starszego brata” idzie Mińsk. Dziś białoruskie władze uznały publikacje centrum praw człowieka Wiasna w Telegramie i sieciach społecznościowych za „ekstremistyczne”. Ich rozpowszechnianie będzie traktowane jako wykroczenie.

Jak informują media niezależne, powołując się na MSW, decyzję o uznaniu materiałów Wiasny za ekstremistyczne podjął sąd w Homlu. Chodzi o publikacje na profilu Wiasny w komunikatorze Telegram, a także ich „odpowiedniki w sieciach społecznościowych i na innych platformach”.

Strona internetowa Wiasny jest na Białorusi zablokowana, a większość informacji aktywiści przekazywali właśnie za pośrednictwem Telegramu i sieci społecznościowych.

Wiasna to największa organizacja obrony praw człowieka na Białorusi. W 2003 r. władze pozbawiły ją rejestracji.

Organizacja ta, która cieszy się szacunkiem społeczności międzynarodowej i współpracuje z szeregiem NGO i instytucji obrony praw człowieka, zajmuje się monitorowaniem łamania praw człowieka na Białorusi, a także m.in. pomocą prawną poszkodowanym.

Po ubiegłorocznych nieuznanych za uczciwe wyborach prezydenckich i fali represji, która po nich nastąpiła, Wiasna, podobnie jak dziesiątki innych organizacji społeczeństwa obywatelskiego, stała się obiektem ataku ze strony państwa. Jej przewodniczący Aleś Bialacki oraz sześcioro innych aktywistów od miesięcy przebywają w aresztach z zarzutami karnymi.

Bialacki był aresztowany również 4 sierpnia 2011 roku pod zarzutem uchylania się od wypłaty sum podatków, zbiórek w szczególnie dużych rozmiarach. Podstawą do aresztowania były informacje o kontach bankowych, które przekazały Białorusi litewskie Ministerstwo Sprawiedliwości oraz polska Prokuratura Generalna z czasów rządów PO-PSL. 

Wyjście tego faktu na jaw wywołało wówczas międzynarodowy skandal. Strona litewska wyraziła ubolewanie, tłumacząc, że informacje o Bialackim zostały przekazane przez pomyłkę. Zawiesiła też bezterminowo współpracę prawną z Białorusią. Wkrótce potem oficjalne przeprosiny wystosował minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.

Obrońca praw człowieka został skazany na 4,5 roku łagru o zaostrzonym rygorze oraz karę grzywny. Na wolność wyszedł 21 czerwca 2014 roku.
 

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo