Paulo Sousa opuści reprezentację Polski? „Zabolała go krytyka” – mówią jego współpracownicy

To jeden z najgorętszych tematów przy świątecznych stołach w Polsce, a to wszystko za sprawą... brazylijskich dziennikarzy. Czy Paulo Sousa opuści reprezentację Polski przed marcowymi barażami o awans do mundialu w Katarze? Tego oficjalnie nie wiemy, ale osoby z otoczenia Portugalczyka dolewają oliwy do ognia. "Zabolała go krytyka, jaka na niego spadła po przegranym w listopadzie meczu z Węgrami" - mówią.

Paulo Sousa
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Brazylijskie media podały, że Paulo Sousa tuż po świętach Bożego Narodzenia wyjedzie do Brazylii, podpisze kontrakt z jednym z tamtejszych klubów i tym samym pożegna się z reprezentacją Polski.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że pojawienie się propozycji z Brazylii dla Sousy to kwestia ostatnich dni. Władze Internacionalu przedstawiły ofertę pracy dla portugalskiego trenera, krótko po jego powrocie z Polski w połowie grudnia. Podczas pobytu w Warszawie selekcjoner miał ustalić z kierownictwem PZPN harmonogram prac przed barażem z Rosją, który rozegrany zostanie 24 marca.

"Zabolała go krytyka"

Pozornie spokojne przygotowania do barażów, których polski sztab spodziewał się już wczesną jesienią, zakłócić miała fala krytyki, która spadła na szkoleniowca po listopadowym meczu z Węgrami. Według najbliższych współpracowników Sousy portugalskiego trenera zabolały krytyczne uwagi wielu komentatorów sportowych w Polsce.

- Paulo otrzymuje regularnie tłumaczone na portugalski informacje z polskich mediów. Dobrze wie, co mówi się na jego temat wśród komentatorów sportowych

- powiedział jeden z najbliższych współpracowników Sousy. Wskazał m.in. na opinie, jakie wygłaszał w mediach Jan Tomaszewski - nie kryjący się z krytyką każdego kolejnego selekcjonera, co wynika raczej z usposobienia legendarnego bramkarza.

Mieszkający na co dzień w dystrykcie Coimbra, w środkowej Portugalii, Sousa regularnie przybywał do Warszawy na zgrupowania biało-czerwonych przed meczami w eliminacjach mistrzostw świata oraz przed Euro. Wyjątkiem był listopadowy mecz z Andorą. Z powodu zachorowania przez trenera na Covid-19 i konieczności przymusowej izolacji w Portugalii zgrupowanie rozpoczęto wówczas w Katalonii. Jego zwieńczeniem był przegrany 15 listopada mecz z Węgrami 1:2.

W październiku agent Sousy Hugo Cajuda zapewniał, że portugalski szkoleniowiec zamierza wypełnić umowę z PZPN, prowadząc reprezentację Polski do końca fazy eliminacyjnej do piłkarskiego mundialu w Katarze.

Przyznał, że choć po nieudanym występie Polski na Euro Paulo Sousa otrzymał kilka propozycji pracy w zagranicznych klubach, ale nie był nimi zainteresowany, aby "wypełnić kontrakt z PZPN". Cajuda potwierdził, że pomysł sprowadzenia nad Wisłę Portugalczyka, który po rozbracie z francuskim klubem Girondins Bordeaux pozostawał bezrobotny od sierpnia 2020 roku, wyszedł przed rokiem od ówczesnego prezesa polskiego związku Zbigniewa Bońka.

Media "już wiedzą", agent Sousy nie potwierdza

Według portugalskich dzienników "A Bola" i "Record" Paulo Sousa w grudniu znalazł się jako "opcja rezerwowa" na celowniku brazylijskiego klubu Flamengo. Wskazują, że głównym celem wizyty jego wysłanników w Lizbonie był jednak trener stołecznej Benfiki Jorge Jesus, z którym rzekomo miało dojść do zawarcia porozumienia.

Tymczasem jak twierdzą w sobotę brazylijskie media w najbliższym czasie można spodziewać się zakontraktowania selekcjonera reprezentacji Polski przez Internacional Porto Alegre. Cristiano Munari z brazylijskiego portalu GZH twierdzi, że "dwuletni kontrakt Sousy powinien zostać zawarty w ciągu najbliższych kilku dni". Być może jeszcze przed końcem grudnia. Także dziennikarz brazylijskiego portalu Globo Andre Hernan uważa, że porozumienie władz Internacionalu z Paulo Sousą może stać się faktem jeszcze przed upływem kończącego się roku.

- Po świętach Bożego Narodzenia wysłannicy klubu powinni przybyć do Portugalii, aby sfinalizować umowę z trenerem

- napisał portal Globo.

Ustaleń tych nie potwierdza agent Sousy. Hugo Cajuda cytowany przez portal Goal wskazał na duży szum medialny wokół osoby portugalskiego szkoleniowca.

"Wczoraj mówiło się o Flamengo, dziś o Internacionalu, a jutro pewnie inny klub będzie szukał trenera. Ale póki co nie ma niczego, żadnej umowy z Internacionalem czy z jakimś innym klubem. Ja zaś nie mam umówionego na niedzielę żadnego spotkania z kierownictwem Internacionalu" - uciął Cajuda.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Paulo Sousa #reprezentacja Polski

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo