NASZA KORESPONDENCJA Z NIEMIEC! Stowarzyszenie Patria Nostra apeluje, przy okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych, do polskich posłów, aby zmienili nazwę święta i zamiast określenia „nazistowskich” używać „niemieckie”.
 
Jak dowiedział się portal niezalezna.pl - Stowarzyszenie Patria Nostra w liście do polskich parlamentarzystów apeluje o zmianę nazwy święta, twierdząc, że obchodzony 14 czerwca Dzień Pamięci Ofiar niemieckich zbrodni, błędnie jest nazwany został przez polski parlament Dniem Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych, bowiem takie nazewnictwo wpisuje się w niemieckie działania relatywizowania historii.
 
„(…) Od pewnego czasu jesteśmy świadkami aktywnej niemieckiej polityki historycznej, zmierzającej do zrelatywizowania przez Niemcy swojej odpowiedzialności za zbrodnie (…). Stowarzyszenie Patria Nostra przytacza wiele opinii polskich i zagranicznych historyków, którzy już od lat zauważali ten problem. Dziesiątki filmów, publikacji, czy programów publicystycznych potwierdzają tezę o systematycznym relatywizowaniu niemieckich zbrodni wojennych. (…) Niedawny film „Unsere Muter, Unsere Vater” to właśnie próba heroizowania żołnierzy niemieckich i sakralizowania ich śmierci na polu walki, a budowane Centrum przeciwko Wypędzeniom to właśnie dążenie do wykreowania przekonującego wizerunku ofiary niemieckiej. Towarzyszy temu kreowanie nieprawdziwego wizerunku Polaków, jako antysemitów i ksenofobów odpowiedzialnych za zbrodnie na Żydach i odpowiedzialnych za „zbrodnie” wysiedlenia Niemców z Ziem Odzyskanych. (…)" – czytamy w liście Stowarzyszenia Patria Nostra, którego autorzy przypominają, że dodatkowym elementem takiej niemieckiej polityki historycznej jest posługiwanie się przez tamtejsze media określeniem „polski obóz zagłady” lub „polski obóz koncentracyjny”, przy jednoczesnym unikaniu nazwy „niemiecki obóz”.
 
Stąd apel do polskich posłów.
„Jeżeli my, Polacy nie zadbamy o należytą pamięć o zbrodniach popełnionych na Polakach przez Niemców, to nasze przyszłe pokolenia będą musiały zmagać się z niesłusznym wizerunkiem zbrodniarzy" – ostrzegają podpisani pod listem prezes zarządu stowarzyszenia Lech Obara oraz wiceprezes Janina Luberda-Zapaśnik.