Potrójna fuzja: wielkie zbieranie sił

Wzrost cen paliw na stacjach benzynowych na szczęście wyhamował, ale mimo to Polacy zadają sobie pytanie, czy te podwyżki były nieuniknione i co je spowodowało. Wiedza o tym, co składa się na cenę benzyny i oleju napędowego, ile do powiedzenia w kwestii cen paliw ma polski rząd i działające w Polsce koncerny paliwowe, w jakim stopniu na te ceny wpływa polityka Komisji Europejskiej – jest dla zdecydowanej większości z nas zagadką.

ADOBE STOCK

Połączenie Orlenu, zwłaszcza z Lotosem, ale także to planowane z PGNiG, wzbudza tyleż zainteresowania, co dyskusji. To nie dziwi: po 30 latach kapitalizmu nabraliśmy przekonania, że należy raczej dzielić przedsiębiorstwa, niż je łączyć, bo to „pachnie monopolem”. Tymczasem trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czemu ta fuzja ma służyć. A ma służyć wielkiemu zbieraniu sił i zasobów dla transformacji energetycznej Polski i zapewnienia nam wszystkim bezpieczeństwa energetycznego.

Pierwsza kwestia to Europejski Zielony Ład. Oczywiście nie musi się on nam, Polakom, podobać, ale istotne jest, czy możemy go – sami lub z sojusznikami – powstrzymać lub zahamować. Nie, nie możemy. Natomiast mamy szansę zrobić go po swojemu, tak aby polski sposób realizacji jego założeń uwzględniał nasza specyfikę, interesy i bezpieczeństwo. Tu nie wystarczy mieć rację, musimy mieć też realną siłę negocjacyjną, finansową, słowem: sprawczość, pozwalającą nam na budowanie naszego bezpieczeństwa i ochronę własnych interesów w ramach unijnej polityki.

Europejski Zielony Ład (EU Green Deal) to pierwsza kompleksowa strategia Unii Europejskiej dotycząca ochrony środowiska oraz przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Tym samym Europa aspiruje do bycia do 2050 roku pierwszym kontynentem neutralnym dla klimatu. Osiągnięcie neutralności klimatycznej do połowy stulecia oznaczałoby odejście od paliw kopalnych przy produkcji energii elektrycznej na rzecz odnawialnych źródeł energii, mniej emisyjnego gazu czy wodoru. Zdaniem Komisji Europejskiej Europejski Zielony Ład będzie motorem wychodzenia z kryzysu. Program ma potencjał, aby stać się nową koncepcją organizującą integrację europejską, jej nowym kołem zamachowym.

Polska droga do neutralności klimatycznej
Europejski Zielony Ład jest największym po 1989 roku wyzwaniem zarówno dla polskiej gospodarki, jak i polskiego bezpieczeństwa energetycznego, zaś sprostaniu tym wyzwaniom służyć mają działania PKN Orlen, które stawiają go w roli operatora polskiej transformacji energetycznej poprzez realizację m.in własnej strategii neutralności klimatycznej.

PKN Orlen jako największy koncern paliwowy regionu – dodatkowo zasilony zasobami Lotosu, Energi i PGNiG – będzie posiadał odpowiednią siłę ekonomiczną i inwestycyjną. Z drugiej strony jako podmiot kontrolowany przez państwo będzie mógł być realizatorem strategicznych zadań, decydujących o przyszłości polskiej gospodarki. PKN Orlen zamierza objąć pozycję lidera transformacji energetycznej w Europie Środkowej. Do 2030 roku koncern zainwestuje ponad 25 mld zł w projekty, które umożliwią redukcję oddziaływania na środowisko i otwarcie na nowe modele biznesowe. 

Jaskrawym przykładem własnej drogi, która jest możliwa dzięki własnemu, silnemu finansowo i rynkowo podmiotowi, jest ostanie posunięcie Orlenu, czyli pójście w stronę wdrażania małych, modułowych reaktorów atomowych typu MSR. Jest to ewidentne pójście w kontrę do antyatomowej krucjaty UE, a zwłaszcza Niemiec, w której za źródła czystej energii uważa się tylko OZE oraz przejściowo… gaz (z Nord Stream oczywiście). Tymczasem budowa małego atomu prowadzona jest właśnie w celu zasilania zakładów przemysłowych czy aglomeracji miejskich i produkcji taniego, czystego prądu i ciepła, bez uzależniania się od dostawców paliw czy ponoszenia wysokich opłat za emisje CO2. Tylko aby robić takie projekty, trzeba mieć pieniądze, infrastrukturę i, co najważniejsze, strategię oraz możliwość podejmowania i wykonywania decyzji biznesowych.

Orlen w połowie drogi
Co prawda PKN Orlen jesienią 2019 roku ogłosił strategię neutralności klimatycznej do 2050 wraz planem działań do roku 2030, a w 2020 roku strategię spółki idącą tym samym kierunku, niemniej prace zmierzające do transformacji energetycznej koncernu trwają od dawna. Dzięki dotychczasowym inwestycjom w efektywność energetyczną rafinerii w Płocku, czeskim Litvinovie i litewskich Możejkach, obecnie darmowymi uprawnieniami objętych jest ponad 80 proc. emisji CO2 w tym segmencie działalności. Koncern posiada 1 GW nowoczesnych gazowych mocy wytwórczych oraz ponad 50 instalacji OZE o łącznej zainstalowanej mocy 450 MW. PKN Orlen jest już obecnie znaczącym producentem biopaliw w regionie, prowadząc prace m.in. nad rozwojem technologii pozyskiwania ich z surowców celulozowych, olejów roślinnych i posmażalniczych, a także produkcji biogazu. Koncern jest również w fazie przygotowawczej do realizacji hubu wodorowego we Włocławku o mocy 600 kg/h, dzięki któremu zajmie wiodącą pozycję na polskim rynku paliw wodorowych wykorzystywanych w transporcie.

Już w tej chwili Orlen jest czwartym w Polsce producentem energii elektrycznej i dysponuje potężną odnogą petrochemiczną. Strategia oznacza po prostu zintensyfikowanie działań, które do tej pory ratowały wynik finansowy i zmniejszały utratę wartości akcji koncernu w sytuacji niskich marż rafineryjnych, nadmiaru mocy produkcyjnych w tym sektorze i złym sentymencie rynkowym. 

Dodatkowo, transformacja przekłada się bezpośrednio na pieniądze. O ile większość europejskich instytucji finansowych deklaruje, że nie będzie inwestować w żadne przedsięwzięcia związane z paliwami kopanymi i „brudną” energią, o tyle bez względu na kryzys pieniądze na zielone inwestycje z banków i funduszy inwestycyjnych wciąż trafiają na rynek, a dodatkowo koncern będzie mógł skorzystać z europejskiego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Budowa morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku jest jednym z kluczowych projektów rozwojowych PKN Orlen, wpisującym się w strategię grupy, zakładającą rozwój czystej energetyki. Na projekty wspierające cele osiągnięcia neutralności klimatycznej Orlen przeznaczy do końca dekady 47 mld zł. Rozpoczęcie budowy morskiej farmy wiatrowej Baltic Power planowane jest na rok 2023, a zakończenie w roku 2026. Jej obszar, o łącznej powierzchni ok. 131 km kw., zlokalizowany jest ok. 23 km na północ od linii brzegowej Morza Bałtyckiego, na wysokości Choczewa i Łeby. Plany PKN Orlen w zakresie rozwoju morskiej i lądowej energetyki wiatrowej to szansa na rozwój usług serwisowych Grupy Lotos – na bazie Petrobaltic strategia zakłada budowę kompetencji serwisowania morskich farm wiatrowych.

Z kolei zaangażowanie PKN Orlen w budowę elektrowni gazowej w Ostrołęce wpisuje się w strategiczne plany rozwoju emisyjnych źródeł wytwarzania energii. Dlatego po fiasku budowy w Ostrołęce bloków węglowych koncern, już jako właściciel Energi, zadeklarował chęć udziału w projekcie, ale wyłącznie w technologii gazowej, a odpowiednie porozumienie zostało podpisane jeszcze w czerwcu bieżącego roku. Jest to o tyle istotne, że bez udziału Orlenu budowa elektrowni gazowej byłaby tak z powodów finansowych, jak i surowcowych niemożliwa, zaś bez Ostrołęki polski system energetyczny narażony jest na turbulencje wynikające z braku rezerwy mocy, zwłaszcza ze źródeł innych niż węgiel.

Nowy Orlen – nie tyle większy, co inny
W obliczu wyzwań, przed którymi stoi obecnie polska gospodarka, dodatkowo na znaczeniu zyskuje bezpieczeństwo energetyczne kraju, a jednocześnie sprawna transformacja energetyczna. PKN Orlen jest liderem procesu transformacji. Trzeba podkreślić, że „stary” Orlen nie miałby prawdopodobnie zasobów ani siły finansowej na taką transformację, dlatego włączenie aktywów gazowych i energetycznych oraz koncentracja segmentu rafineryjnego (z Lotosu) w jednym ręku daje swojego rodzaju masę krytyczną, pozwalającą na przekształcenie w koncern multienergetyczny. Połączenie z PGNiG da niezbędną infrastrukturę gazową i stały strumień przychodów, zaś Energa jest przyczółkiem dystrybucyjnym i infrastrukturalnym dla energetycznej odnogi koncernu. 

Rozważana od początku 2000 roku, ale realizowana dopiero obecnie fuzja Orlenu i Lotosu przekształciła się w operację znacznie szerszą, co wynika z koniecznego rozmachu działań transformacyjnych w energetyce. Szczególnym zadaniem nie jest budowa naftowo-gazowego giganta, lecz dokonanie strategicznego zwrotu w kierunku koncernu multienergetycznego. Nie chodzi o proste powiększanie czysto materialnych zasobów, jak stacje czy instalacje, lecz złożenie z kilku firm zupełnie nowego modelu biznesowego: modelu działania wykraczającego poza tradycyjne zadania strategicznej spółki. Ma ona być koncernem multienergetycznym, a więc zdolnym – organizacyjnie, kapitałowo, finansowo czy technologicznie – do wytwarzania i oferowania konsumentom różnych rodzajów i różnego pochodzenia energii oraz swojego rodzaju wehikułem czy operatorem tego procesu w skali kraju. 

Mamy więc do czynienia (co się w polskich realiach rzadko historycznie zdarzało) z równoległym procesem zmiany w obszarze kapitałowym oraz procesem zmiany całościowej strategii działania. Wymaga to potężnych środków na inwestycje. Dla przykładu BP, Total, Shell czy Repsol tylko w 2021 roku zaplanowały duże nakłady inwestycyjne na rozwój OZE: Shell – 1,6–2,5 mld euro, Total – ponad 1,6 mld euro, BP – 450 mln euro. Dlatego w kasie połączonego Orlenu pozostaną środki na inwestycje – przede wszystkim w transformację energetyczną, a one są głównym elementem tej fuzji. 

PKN Orlen, jako lider połączenia, gwarantuje powodzenie transakcji i skuteczną transformację energetyczną w Polsce, ponieważ posiada doświadczenie w projektach o znaczącej skali, silną pozycję regionalną, wysoką rozpoznawalność marki, rosnącą pozycję w segmencie energetyki oraz doświadczenia w procesach akwizycyjnych i integracyjnych.

Plan połączenia Grup Orlen, Lotos i PGNiG stanowi odpowiedź największych polskich koncernów paliwowo-energetycznych na nadchodzące wyzwania, ułatwiając dostosowanie się do bezprecedensowych zmian rynkowych. Firmy europejskie już jakiś czas temu skutecznie zareagowały na te wyzwania właśnie poprzez konsolidację. Polska gospodarka potrzebuje właściwego zarządzania jednym złożonym łańcuchem produkcyjnym o dużym potencjale do dalszego wzrostu i wykorzystania przewag konkurencyjnych. Dlatego powstaje zintegrowany i zdywersyfikowany koncern paliwowo-energetyczny, bazujący na silnych stronach każdej ze spółek, zdolny do stawienia czoła wyzwaniom transformacji energetycznej i sprostania międzynarodowej konkurencji.

Powstanie sprawny gigant
W wyniku połączenia powstanie grupa o łącznych rocznych przychodach na poziomie ok. 200 mld zł i łącznym, zróżnicowanym zysku operacyjnym EBITDA, który szacowany jest na ok. 20 mld zł. To oznacza, że pod względem kapitalizacji i osiąganych wyników finansowych silny polski koncern multienergetyczny będzie dorównywał, a nawet przewyższy potencjał europejskich konkurentów, co przełoży się bezpośrednio na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski. Połączony koncern wzmocni pozycję w negocjacjach cenowych z kontrahentami z USA, krajów Bliskiego Wschodu czy Rosji w zakresie dostaw surowców. 

Fuzja pozwala osiągnąć na tyle dużą skalę działalności i tak wysoki poziom przychodów, że poszukiwanie i tworzenie nowych technologii staje się możliwe i opłacalne. Nowe technologie ułatwiają nie tylko zdobycie przewagi konkurencyjnej, pracę nad paliwami przyszłości (w przypadku Orlenu i Lotosu często wymieniany jest w tym kontekście m.in. wodór), ale prowadzą również do spadku ceny energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych. Produkcja energii z OZE staje się coraz bardziej opłacalna. Według prognoz technologia OZE będzie najtańszym źródłem energii już po 2025 roku. Po 2030 roku oczekuje się ekonomicznie opłacalnego zwiększenia skali zastosowań pojazdów elektrycznych i wodorowych w transporcie, a także magazynowania energii z odnawialnych źródeł energii. 

Żeby jednak to zrobić, trzeba skupić w jednych rękach zarówno zasoby przemysłowe i finansowe, jak też strategię i decyzyjność, które pozwolą realizować największe wyzwanie stojące przed polską gospodarką po 1989 roku. Orlen, nie tyle większy, co inny i inaczej ułożony, ma wielką szansę temu wyzwaniu sprostać.    

 

Źródło: Gazeta Polska

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo