Kto będzie załatwiał wizy do Polski na Ukrainie? Mamy NOWE informacje w tej sprawie

Jak już na początku grudnia informowaliśmy na niezalezna.pl, ogłoszony przez polską ambasadę w Kijowie w grudniu ubiegłego roku przetarg na obsługę wniosków wizowych przez zewnętrzne podmioty prywatne, wciąż nie został ostatecznie rozstrzygnięty. Ostateczny werdykt ma według naszych informacji nastąpić zaraz po Świętach.

pixabay

Od końca listopada br. trwa rozpatrywanie już po raz trzeci ofert uczestników przetargu. Na placu boju pozostały dwa konsorcja. Jedno z nich, VFS, po raz kolejny odwołało się od ostatniego rozstrzygnięcia komisji ofertowej przy polskiej ambasadzie w Kijowie, które obsługę wniosków wizowych przyznawało drugiemu ze startujących w przetargu konsorcjów: TLS (z m.in. polską spółką Personnel Service /PS/). W swoim wniosku odwoławczym VFS zwracało uwagę na za zbytnio zaniżoną wartościowo - według tego konsorcjum - ofertę przedstawioną przez konkurentów. 

Istnieją przy tym wątpliwości, czy PS, członek konsorcjum TLS, zdąży w ciągu 60 dni od podpisania umowy - zgodnie z umową wynikającą z przetargu - wybudować 18 centrów wizowych, zatrudnić oraz wyszkolić 500 osób do ich obsługi. Firma ta ostatnio w mediach ogólnopolskich stwierdziła, że chce być od początku 2022 r. notowana na polskiej giełdzie (łącząc się z Grupą Trinity, by funkcjonować na giełdowym rynku New Connect). W tym celu zamierza przeprowadzić emisję akcji, a dzięki pozyskanym z niej środkom będzie mogła sfinansować projekt obsługi wizowej na Ukrainie. [polecam:https://niezalezna.pl/403829-Kontrowersyjny-przetarg-na-obsluge-wizowa-polskich-placowek-na-Ukrainie?desktop]

Jednak w odpowiedzi na nasze pytania PS oznajmiła, że już posiada odpowiednie środki na ten cel. Wojciech Mora, przedstawiciel konsorcjum TLS, napisał nam m.in., że „posiadanie środków na realizację projektu było jednym z warunków wygrania przetargu, zatem tak, nasza spółka posiada odpowiednie środki na realizację projektu”. Ale jednocześnie w innym miejscu, w odpowiedzi na nasze pytania, Wojciech Mora napisał, że „środki pozyskane z emisji planujemy przeznaczyć na nasz rozwój, którego częścią jest projekt realizowany na Ukrainie wspólnie z TLScontact. Mieliśmy jednak i mamy nadal zabezpieczone środki na jego realizację, bo to był jeden z warunków wygrania przetargu. Oprócz Ukrainy, nasza firma jest aktualnie na etapie wchodzenia na kilka zagranicznych rynków”. 

Czy obie wypowiedzi nie są wobec siebie sprzeczne? Dlaczego w wywiadach m.in. dla "Pulsu Biznesu" i PulsHR zarząd PS twierdzi, że dopiero środki z emisji akcji będą przeznaczone na ten cel? 

Zapytaliśmy Giełdę Papierów Wartościowych i Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, czy takie stawianie sprawy przez PS nie stanowi wprowadzania potencjalnych inwestorów w błąd. Jednak obie instytucje nie chcą komentować sprawy, póki PS nie jest na giełdzie. Przy czym, jak stwierdza UKNF w swojej odpowiedzi, „oceny ryzyka inwestycji w daną spółkę musi dokonać każdorazowo indywidualnie inwestor, na podstawie informacji publikowanych przez emitentów, których obowiązkiem jest dostarczenie inwestorom informacji zapewniających odpowiedni poziom szczegółowości, niezbędny do pełnego zrozumienia wpływu danego zagadnienia na działalność emitenta”.

Przypomnijmy, że konsorcjum VFS - VF Worldwide Holding Services (Zjedn. Emiraty Arabskie) i VF Consulting Services (Ukraina); zaoferowało na obsługę wniosków wizowych polskich wydziałów konsularnych na Ukrainie kwotę 37 mln 237 tys. 900 euro brutto (13,50 euro/wniosek wizowy). Zaś konsorcjum TLS Group (Luksemburg), TLSContact (Maroko), TLSContact (Ukraina), Personnel Service (Wrocław) i Viza Staff (Ukraina) - kwotę 33 mln 626 tys. 250 euro brutto (12,25 euro/wniosek wizowy). 

Sprawa rozstrzygnięcia przetargu jest o tyle istotna, że, jak pisaliśmy, Ukraińcy pełnią ważną rolę na polskim rynku pracy. W Polsce przebywa co najmniej ok. 1,5 mln obywateli tego kraju, zapełniając istniejącą lukę w sytuacji występujących braków kadrowych w przedsiębiorstwach i niemalejącego popytu na pracowników. Powagę sytuacji dostrzegły ostatnio także nasze władze. Parlament zaakceptował bowiem niedawno nowelizację ustawy o zatrudnianiu cudzoziemców. Obywatelom Ukrainy, Rosji, Białorusi, Gruzji, Armenii lub Mołdawii będzie można na podstawie jednego oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi powierzyć mu pracę na okres nawet dwóch lat - a nie jak dotychczas jedynie 6 miesięcy - a po tym czasie dawać im pracę na podstawie kolejnych oświadczeń.
 

 


Źródło: niezalezna.pl

Maciej Pawlak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo