Rosja szykuje się do wojny? Putin żąda wycofania wojsk NATO z Polski i znacznie więcej! Spełnienie żądań to… koniec Sojuszu

Rosja przygotowała dwa projekty porozumień o „gwarancjach bezpieczeństwa” między Rosją i USA oraz między Rosją i państwami członkowskimi NATO. Czego dokładnie dotyczą dokumenty? Marek Menkiszak ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich w analitycznym tekście „Rosyjski szantaż wobec Zachodu” ostrzega, że ultimatum Putina oznacza, że „Kreml podjął decyzję o próbie zasadniczej zmiany status quo w sferze politycznej i bezpieczeństwa w Europie na drodze jednostronnych działań zaogniających sytuację międzynarodową, w tym, co niewykluczone, również o charakterze militarnym”.

By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=105182069

17 grudnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych FR opublikowało komunikat, w którym poinformowało o przekazaniu stronie amerykańskiej – 15 grudnia w Moskwie podczas spotkania z delegacją kierowaną przez Karen Donfried, asystentkę sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji – dwóch projektów porozumień o gwarancjach bezpieczeństwa (między Rosją i USA oraz między Rosją i państwami członkowskimi NATO). Chociaż temat został w znacznym stopniu zignorowany przez większość polskich mediów, obszerną analizę stawianego przez Rosję Ultimatum opracował Marek Menkiszak, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.

Zwraca on uwagę, że projekt przekazany Amerykanom mówi m.in. o zobowiązaniu do tego, by Sojusz Północnoatlantycki nie rozszerzał się na Wschód (zwłaszcza na obszar po byłym ZSRS), wycofaniu wojsk zachodnich z państw, które nie tworzyły NATO przed 1997 rokiem oraz wyznaczeniu strefy buforowej, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia wojskowe od poziomu brygady i wyższym. Chodzi też o takie sprawy jak rozmieszczanie broni jądrowej, utrzymanie wyznaczonego przez Rosję dystansu przez ciężkie bombowce i okręty. Jeśli stawiane w dokumentach żądania Rosji zostałyby spełnione, oznaczałoby to w zasadzie koniec Sojuszu Północnoatlantyckiego, jaki znamy, a spora część Europy Środkowej (w tym Polska) zmieniłaby się w strefę buforową pomiędzy NATO a Rosją.

Obydwa dokumenty są krótkie, składają się z preambuł oraz ośmiu (umowa z USA) bądź dziewięciu (umowa z państwami członkowskimi NATO) artykułów.

Ultimatum Putina

Roszczenia spisane przez Moskwę stanowią uzupełnienie do podnoszonych w ostatnich latach rosyjskich żądań dotyczących ograniczeń obecności i aktywności wojskowej USA i NATO na obszarze poradzieckim (w tym zwłaszcza na Ukrainie) i w Europie Środkowej (również na terytorium Polski). 

Jak wylicza ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, do najważniejszych zawartych w nich postulatów należy zobowiązanie się przez USA i inne państwa członkowskie NATO do:

  • nieagresji i powstrzymania się od działań, które Rosja uznaje za szkodliwe dla swojego bezpieczeństwa;
  • nierozszerzania NATO, zwłaszcza na wschód, szczególnie na obszar poradziecki;
  • nietworzenia baz i nieprowadzenia aktywności wojskowej na terytorium Ukrainy oraz innych państw poradzieckich niebędących członkami Sojuszu;
  • nierozmieszczania rakiet średniego i pośredniego zasięgu poza obszarem NATO i w rejonach, z których możliwe jest rażenie terytorium Rosji;
  • nierozmieszczania broni jądrowej poza terytorium państw ją posiadających i likwidacji infrastruktury to umożliwiającej;
  • nierozmieszczania wojsk i nieprowadzenia aktywności wojskowej na Ukrainie oraz w innych państwach poradzieckich;
  • wycofania wojsk sojuszniczych rozmieszczonych na terytoriach nowych państw członkowskich NATO po maju 1997 r. (po podpisaniu Aktu Stanowiącego NATO–Rosja);
  • wyznaczenia strefy buforowej wokół granic Rosji i jej sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia i inna aktywność wojskowa na poziomie brygady sił zbrojnych i wyższym;
  • niedopuszczenia przelotów ciężkich bombowców i przepływu okrętów wojennych na obszarach, z których mogłyby one razić cele na terytorium Rosji (zwłaszcza na morzach Bałtyckim i Czarnym);
  • zachowania przez samoloty bojowe i okręty wojenne państw Sojuszu określonego dystansu od analogicznych jednostek rosyjskich w przypadku ich zbliżenia się do siebie.

Marek Menkiszak podkreśla, że projekt umowy z NATO przewiduje możliwość szybkiego wycofania się z niej Rosji „pod dowolnym pretekstem”.

Eskalacja rosyjskiej agresji - trzy możliwe scenariusze

„Obecna eskalacja agresywnych działań i retoryki ze strony Rosji stanowi zarazem element wojny psychologicznej, mający na celu przekonanie w pierwszym rzędzie USA, ale też kluczowych państw europejskich, że tylko poważne ustępstwa w sferze bezpieczeństwa wobec Moskwy pozwolą na uratowanie pokoju w Europie. Każde (de facto jednostronne) koncesje ze strony USA, NATO i Ukrainy będą bowiem korzystne dla interesów Rosji i będą umożliwiać Moskwie dalsze podtrzymywanie napięcia i presji na nie. Uzyskanie ustępstw Zachodu bez uciekania się do działań militarnych jest scenariuszem preferowanym przez Kreml, generującym mniejsze ryzyka polityczne”.
- komentuje rosyjskie ultimatum Menkiszak.

To jeszcze nie wszystko. Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich zwraca uwagę, na możliwość eskalacji agresywnych działań hybrydowych wobec państw wschodniej flanki NATO (w tym Polski). 

Elementem takich działań mogą być m.in.:

  • demonstracje zbrojne
  • działania hybrydowe i ewentualne prowokacje zbrojne 
  • cyberataki, w tym na infrastrukturę krytyczną, oraz inne działania dywersyjne.

Ekspert ostrzega, że na Kremlu najprawdopodobniej zapadła już decyzja o próbie zasadniczej zmiany status quo w sferze politycznej i bezpieczeństwa w Europie na drodze jednostronnych działań zaogniających sytuację międzynarodową, w tym, co niewykluczone, również o charakterze militarnym. 

W tym kontekście Marek Menkiszak wskazuje na trzy możliwe scenariusze:

  1. Agresję zbrojną przeciwko Ukrainie, realizowaną – w następstwie prowokacji ze strony separatystów lub samej Rosji – stopniowo (na zasadzie eskalacji) lub od razu wedle jednego z następujących scenariuszy:
    •    ofensywa sił separatystów (wspieranych przez regularne siły rosyjskie) w Donbasie, prowadząca do znaczącego przesunięcia linii frontu;
    •    jw., a ponadto rosyjskie ataki lotnicze i rakietowe na strategiczne obiekty wojskowe i cywilne na Ukrainie, prowadzące do paraliżu funkcjonowania państwa;
    •    ofensywa lądowa sił rosyjskich z różnych kierunków (w tym z Białorusi), prowadząca do okupacji znaczących obszarów Ukrainy – to najmniej prawdopodobny, choć niewykluczony scenariusz.
  2. Poważne zwiększenie rosyjskiej obecności wojskowej na Białorusi poprzez rozmieszczenie tam na stałe wojsk FR, rosyjskich systemów rakietowych i ewentualnie także broni jądrowej. 
  3. Agresywne działania hybrydowe wobec państw wschodniej flanki NATO (w tym Polski): demonstracje zbrojne (np. niezapowiedziane zmasowane ćwiczenia w rejonie przygranicznym oraz na morzach Bałtyckim i Czarnym), działania hybrydowe i ewentualne prowokacje zbrojne (naruszenia przestrzeni powietrznej, naruszenia granicy lądowej, ostrzały), cyberataki, w tym na infrastrukturę krytyczną, oraz inne działania dywersyjne przeciwko wybranym państwom wschodniej flanki Sojuszu (zwłaszcza krajom bałtyckim i Polsce).

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny szczegół – Rosja wcale nie oczekuje od USA i NATO oficjalnej ratyfikacji porozumienia. Zgodnie z treścią dokumentu wejście w życie postanowień miałoby nastąpić z datą otrzymania stosownej noty przez drugą stronę – w tym przypadku USA lub NATO. Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich ostrzega, że Rosja za wszelką cenę dąży do przywrócenia swojej strefy wpływów sprzed rozpadu ZSRS.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, osw.waw.pl

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo