Opracowywane i wdrażane reakcje na inflację są adekwatne

Podczas warszawskiej konferencji zorganizowanej przez Instytut Ekonomii i Finansów Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, eksperci debatowali o gospodarczych, finansowych i prawnych skutkach kryzysu COVID-19.

Bartosz Kalich / Gazeta Polska

W sesji plenarnej swoje wystąpienia mieli m.in.: dr hab. Grażyna Ancyparowicz z Rady Polityki Pieniężnej; dr hab. Przemysław Litwiniuk z Instytutu Ekonomii i Finansów SGGW; Kamil Rybikowski, Dyrektor Gabinetu Rzecznika MŚP oraz Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek.

Temat inflacji oraz podwyżki stóp procentowych omówiła Grażyna Ancyparowicz. Według niej, do decyzji o tym, czy kolejna podwyżka powinna nastąpić w styczniu czy w lutym, czy też w obu tych miesiącach, potrzebne są nowe dane dotyczące dynamiki kredytów konsumpcyjnych.

- Stopy procentowe nie powinny być podnoszone zbyt szybko, żeby nie zdusić aktywności gospodarczej - mówiła członkini RPP. - Inflacja wróci w okolice 3,5 proc. pod koniec 2023 r., ale prognozy te są obarczone bardzo dużą niepewnością.

Zaznaczyła jednak, że w chwili obecnej istnieje za duży obszar niepewności, aby odpowiedzieć wprost czy tak będzie czy nie. - W tej chwili mamy ogromne wyzwanie, bo do końca nie wiadomo jak ta pandemia będzie przebiegała, czy nie zamknie się jakaś gospodarka, np. niemiecka, a to również wpłynie na polską gospodarkę - dodała Ancyparowicz.

Przemysław Litwiniuk zgodził się z Grażyną Ancyparowicz podkreślając, że w jego opinii opracowywane i wdrażane reakcje na inflację są adekwatne. - Popędzanie Rady Polityki Pieniężnej do kolejnych drastycznych podwyżek musi być potwierdzone rzetelną analizą modeli inflacyjnych, którymi dysponuje bank centralny - mówił Litwiniuk.

- Dzisiaj mamy do czynienia, ze względu na wychodzenie z wyhamowanej w dobie pandemii gospodarki, z pewnymi podwyżkami cen bardzo istotnych produktów. I źródła tych podwyżek nie są wewnętrzne, w związku z tym nasza reakcja musi być po pierwsze spójna - nie można wyłącznie spoglądać na Narodowy Bank Polski, to musi być spójne działanie i rządu, i NBP, i Komisji Nadzoru Finansowego, która ma wpływ na to, jakie kredyty i komu obecnie się udziela, czyli na jakie cele pieniądz trafia na rynek. W tym celu polskie państwo musi zatroszczyć się o poprawienie reputacji międzynarodowej wśród inwestorów. Tu przede wszystkim chodzi o stabilność środowiska prawnego, stabilność środowiska podatkowego - dodał Litwiniuk.

Podczas konferencji Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek odwołał się do poselskiego projektu ustawy, która właśnie trafiła do Sejmu, dającej pracodawcom nowe uprawnienia względem pracowników. Pracodawca będzie mógł żądać od pracownika okazania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego nie wcześniej niż 48 godzin przed rozpoczęciem pracy lub przedstawienia paszportu covidowego potwierdzającego wykonanie szczepień ochronnych.

- Ustawa realizuje cel, który ja uważam za zasadny. Cel to zachęcenie do szczepień. Mając na względzie rekomendacje przedstawicieli nauki i medycyny ten cel jest właściwy i ta ustawa zmierza do jego realizacji. Dobrą stroną jest to, że to jest projekt ustawy, że on wprowadza te rozwiązania drogą parlamentarną, a nie drogą rozporządzenia - mówił prof. Wiącek.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

Maciej Pawlak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo