Proces ws. prowokacji wobec ks. Popiełuszki ruszy od nowa. Płużański: Nie oznacza to ukarania winnych

Sąd Najwyższy skierował do ponownego zbadania sprawę prowokacji wobec ks. Jerzego Popiełuszki. Tadeusz Płużański w rozmowie z portalem Niezalezna.pl wyraził aprobatę wobec tych działań, ale podkreślił, że nie oznacza to, że winni poniosą odpowiedzialność. - Wiemy, jak w Polsce wygląda ściganie zbrodniarzy komunistycznych - wcale go nie ma - podkreślił.

fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Sąd Najwyższy uchylił postanowienie o umorzeniu z powodu przedawnienia postępowania karnego wobec oskarżonych o tzw. prowokację na Chłodnej, czyli podrzucenia w 1983 r. przez SB do mieszkania ks. Jerzego Popiełuszki materiałów obciążających duchownego. Kwestią tą ma zająć się raz jeszcze Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Szansa na sprawiedliwość

Prezes fundacji „Łączka” Tadeusz Płużański w rozmowie z portalem Niezalezna.pl podkreślił, że „jest to na pewno dobra informacja”. - Stwarza ona szanse na osądzenie winnych - ocenił.

Nasz rozmówca zwrócił jednak uwagę, że nie należy przesadnie się z tego cieszyć. - Zwracam uwagę, że prawdopodobnie taką decyzję spowodowały jakieś powody formalne i ta sprawa trafiła do niższej instancji - powiedział. 

[polecam:https://niezalezna.pl/415448-oddali-hold-ks-jerzemu-popieluszce-minelo-37-lat-od-jego-smierci

Czy winni zostaną skazani? 

- Mówiąc szczerze, nie do końca wierzę w to, żeby nawet ponowne rozpatrzenie sprawy doprowadziło do skazania winnych. Wiemy, jak w Polsce wygląda ściganie zbrodniarzy komunistycznych - wcale go nie ma 

- stwierdził Tadeusz Płużański.  

- Oczywiście z tej decyzji staram się cieszyć, ale daleki jestem od stwierdzenia, że to automatycznie oznacza, że to oznacza ukaranie winnych, bo takiej pewności absolutnie nie ma 

- dodał.
 

 


Źródło: Niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo