Ekspert dla Niezależna.pl: Żądania Putina są niepokojące i nie do przyjęcia dla nas

Znamy żądania jakie przedstawił Putin, natomiast nie znamy odpowiedzi jakie otrzymał. Te żądania są niepokojące i nie do przyjęcia dla nas. Po pierwsze, Putin domaga się traktatowego zobowiązania, że NATO nigdy się nie rozszerzy na Ukrainę i nie będzie tam sił militarnych Sojuszu. Po drugie, Rosja żąda nierozmieszczania znaczących wojsk NATO na wschodniej flance, czyli w tym wypadku chodzi o odwrócenie tego wszystkiego co zostało osiągnięte po 2018 r. - powiedział Niezależna.pl politolog prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Joe Biden i Władimir Putin
By Kremlin.ru, CC BY 4.0 via wikimedia

We wtorek odbyło się spotkanie online, w którym udział wzięli prezydent USA Joe Biden oraz przywódca Rosji Władimir Putin. Biały Dom poinformował, że Biden ostrzegł swojego rozmówcę, że Stany Zjednoczone i ich europejscy sojusznicy odpowiedzą „silnymi sankcjami i innymi środkami” na ewentualną rosyjską inwazję zbroją na Ukrainę. Z kolei Kreml po spotkaniu przekazał, że Rosja jest zainteresowana uzyskaniem gwarancji, wykluczających rozszerzenie NATO na kierunku wschodnim.

Portal Niezależna.pl poprosił prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego, eksperta ds. międzynarodowych, o prognozę efektów spotkania Joe Bidena z Władimirem Putinem.


Znamy żądania jakie przedstawił Putin, natomiast nie znamy odpowiedzi jakie otrzymał. Te żądania są niepokojące i nie do przyjęcia dla nas. Po pierwsze, Putin domaga się traktatowego zobowiązania, że NATO nigdy się nie rozszerzy na Ukrainę i nie będzie tam sił militarnych Sojuszu. Po drugie, Rosja żąda nierozmieszczania znaczących wojsk NATO na wschodniej flance, czyli w tym wypadku chodzi o odwrócenie tego wszystkiego co zostało osiągnięte po 2018 r. Putin określił to też jako rosyjskie »czerwone linie«, na co Biden odpowiedział, że w Stanach Zjednoczonych wyznaczanie »czerwonych linii« nie jest uznawane za rozsądną politykę. To wszystko co wiemy na temat odpowiedzi

– mówi nam prof. Żurawski vel Grajewski.

Politolog podkreśla też, że „niepokojące jest to, że później nastąpiły konsultacje amerykańsko-brytyjskie, amerykańsko-włoskie, amerykańsko-niemieckie i amerykańsko-francuskie natomiast nie było konsultacji amerykańsko-ukraińskich i amerykańsko-polskich”.

Główny zainteresowany i największe państwo na wschodniej flance NATO zostało pominięte. To wszystko przecież odbywa się też w kontekście, a ten kontekst jest taki, że w projektach budżetu amerykańskiego nie przewidziano pozycji dotyczącej sankcji za Nord Stream 2. To jest kolejny sygnał ustępowania. Tyle na tę chwilę możemy powiedzieć, bo znamy tylko spekulacje. Oficjalnych decyzji jeszcze nie znamy. Natomiast te informacje, które dotychczas do nas docierają można uznać za co najmniej niepokojące

– wskazuje ekspert.

Naszego rozmówcę spytaliśmy także, czy w razie eskalacji konfliktu za naszą wschodnią granicą Polska mogłaby zostać osamotniona na arenie międzynarodowej.

Myślę, że nie. Całą tę sytuację należy postrzegać w kategoriach appeasementu, czyli próby uspokojenia agresora, która z reguły nie ma prawa się udać. Jeśli jakaś siła jest skuteczna, to siłą rzeczy jest wola jej kontynuowania. Jeśli szantaż i presja jest skuteczna, to dlaczego Putin miałby przestać tego używać. W związku z tym jeśli teraz się ustąpi, to za jakiś czas pojawią się kolejne żądania i presje. Jednak to nie znaczy, że strona amerykańska będzie ustępować w nieskończoność. Trzeba też podkreślić, że Polska jest państwem członkowskim NATO, Ukraina nie. Więc groźba ataku na Polskę nie mogłaby wywołać traktatowej zgody. Gdyby tak się stało, to NATO można by rozwiązać

– podkreśla prof. Żurawski vel Grajewski.

Politolog zaznacza też, że bez wątpienia będziemy mieli do czynienia z kolejnymi próbami wymuszania i testowania jak daleko Rosja może się posunąć.
 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Joe Biden #Władimir Putin #prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo