Płakał nad Konstytucją, a nie zna jej treści. Hołownia kompromituje się w radiu [WIDEO]

Szymon Hołownia zasłynął swego czasu z płakania nad Konstytucją RP. Kreuje się na znawcę jej zapisów i na każdym kroku, razem ze swoją świtą, poucza rząd. Dziś mogliśmy przekonać się, jaką w rzeczywistości wiedzę na temat zapisów Konstytucji posiada lider partii Polska 2050. Test nie wypadł pozytywnie.

Szymon Hołownia
youtu.be/oQqTNrfzxg4

Szymon Hołownia udzielił dziś wywiadu w Radiu ZET. Krytykował tam działania Zjednoczonej Prawicy w zakresie walki z pandemią. Sugerował także, że obóz rządzący nie ma większości w Sejmie. 

- Ten rząd nie ma większości do przeprowadzenia rzeczy, które są krytycznie ważne dla zdrowia Polaków [...] W normalnym kraju taki rząd podałby się do dymisji i powiedziałby: dobra, to inni rządźcie, bo my nie mamy na to większości

- mówił lider Polski 2050. 

Następnie aspirujący polityk zaczął przedstawiać swoje wizje na temat możliwości przeprowadzenia przedterminowych wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość w przyszłym roku. 

- Kłopot jest z datą wyborów. Ja sobie wyobrażam, że Kaczyński pójdzie do telewizji na święta i powie: słuchajcie, sytuacja jest dramatyczna, jest bardzo ciężko, ja muszę się bujać z jakimiś Mejzami, osłabia to ducha, potrzebujemy większości, idziemy na wybory

- powiedział. 

Prowadząca przerwała i pouczyła Hołownię, że ktoś takie rozwiązania musiałby przecież przegłosować. Ten jednak nie dawał za wygraną i kontynuował swój wywód. 

- Albo zrobi to Dudą, bo Dudą może to zrobić od 31 stycznia do 14 lutego i wtedy wybory są 27 marca

- zapewniał polityk. 

Szymon Hołownia słusznie zauważył, że można byłoby rozpisać nowe wybory, gdyby ustawa budżetowa w odpowiednim terminie nie została przekazana do podpisu prezydentowi. Zapomniał jednak o tym, że do 30 listopada na terenie przygranicznym z Białorusią obowiązywał w Polsce stan wyjątkowy. To z kolei ma wpływ na możliwość organizacji wyborów.

Kwestia ta jest uregulowana w artykule 228 Konstytucji RP "Stany Nadzwyczajne". W punkcie 7 czytamy:

"W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu [...] nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny" 

Wyszło na to, że aspirujący do piastowania władzy w Polsce Szymon Hołownia nie zna podstawowych zapisów Konstytucji RP regulujących możliwość przeprowadzania wyborów.

 

 


Źródło: radiozet.pl, niezalezna.pl

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo