1/3 sędziów TSUE zamieszanych w nielegalne praktyki - ujawnia w "Rock Rachoń" francuski dziennikarz

Na 27 sędziów Trybunału Sprawiedliwości UE aż dziewięciu było zamieszanych w proceder handlu wpływami - powiedział Jean Quatremer w TVP World, w programie Michała Rachonia "Rock Rachon". Quetremer to autor głośnego artykułu we francuskim dzienniku „Liberation” o korupcji politycznej i nielegalnym lobbingu w Unii Europejskiej. Dziennikarz ujawnił nieuczciwe praktyki, których mieli dopuszczać się sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), urzędnicy Komisji Europejskiej (KE) oraz politycy Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

TVP World

W czwartkowym wydaniu "Liberation" Quatremer opublikował artykuł śledczy o lobbystach, którzy wywierają wpływ na sędziów TSUE i na urzędników Komisji Europejskiej. W centrum handlu wpływami mają znajdować się politycy Europejskiej Partii Ludowej (EPL), "kontrolowanej przez niemieckich chrześcijańskich demokratów". Na czele EPL stoi Donald Tusk.

Francuska gazeta oskarżyła o korupcję i handel wpływami między innymi przewodniczącego TSUE sędziego Koena Lenaertsa oraz ważnych unijnych urzędników związanych z EPL.

"Europejska Partia Ludowa stała się państwem w państwie" - pisze dziennik. Według "Liberation" politycy EPL generują fikcyjne koszty związane ze swoją działalnością oraz opłacają fikcyjne mieszkania w Luksemburgu.

W latach 2010–2018 politycy partii uczestniczyli w spotkaniach, które były nielegalnie finansowane z publicznych funduszy - informuje dalej gazeta. Ich organizatorami mieli być skazany niedawno za oszustwa finansowe były audytor w Europejskim Trybunale Obrachunkowym Karel Pinxten oraz brukselscy lobbyści. 

W skandal z udziałem polityków EPL byli zamieszani sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE, tak gorliwie karającego w ostatnim czasie Polskę. - Na 27 sędziów Trybunału Sprawiedliwości UE aż dziewięciu było zamieszanych w proceder handlu wpływami. To jedna trzecia sędziów TSUE. Przepraszam, ale to dla mnie problem - podkreślił Quetremer w rozmowie z Michałem Rachoniem. Dodał, że właśnie aż taka liczba sędziów postanowiła... nie brać udziału w sądzeniu Pinxtena. "Wygląda na to, że w UE nikt nie kontroluje kontrolera. Tak samo nikt nie kontroluje TSUE" - dodał francuski dziennikarz.

W spotkaniach - które nie były zgłaszane ani rejestrowane - brali udział m.in. były szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, były wiceprzewodniczący KE Jyrki Katainen czy Johannes Hahn, obecny komisarz UE ds. budżetu i bliski współpracownik przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen. Według dziennika, pod wpływem lobbystów ma znajdować się również obecny szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Do lobbowania i "urabiania" polityków unijnych miało dochodzić m.in. we francuskim zamku Chambord, słynącym z polowań organizowanych przez polityków i biznesmenów.

"Liberation" ujawnił również, że KE oraz władze kilku państw naciskały na Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych, aby nie prowadził śledztwa w tej sprawie.

Ważne stanowiska w tym urzędzie objęły niedawno osoby związane z EPL.

- W polowaniach tych uczestniczyli obecny eurokomisarz [ds. budżetu Johannes Hahn z Europejskiej Partii Ludowej] i unijni sędziowie. Zaproszeni zostali tam przez lobbystów. Zatem według unijnych zasad powinni zgłosić te zaproszenia w ramach polityki transparentności, do specjalnego rejestru. Stwierdzili jednak, że były to... prywatne przyjęcia. Tak samo obiadki Karela Pinxtena także nie zostały zgłoszone w Europejskim Trybunale Obrachunkowym jako rzekomo prywatne

- wyjaśnił w TVP World Jean Quatremer.

- Więc problem jest nawet większy. Tu nie chodzi nawet o płacenie pieniędzmi podatników za te rzeczy, ale mamy do czynienia z podejrzeniem nielegalnego lobbingu... - wtrącił Michał Rachoń.

- Dokładnie tak - potwierdził francuski dziennikarz.

 


Źródło: TVP World, niezalezna.pl

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo