Cel Putina – odbudować Sowiety

30 lat temu Polska jako jeden z pierwszych krajów na świecie uznała niepodległość Ukrainy. To wtedy ostatecznie rozpadł się Związek Sowiecki. Dla prawie wszystkich krajów powstałych na gruzach komunistycznego imperium to chwalebna data. Jak i dla całego świata, bo rozpad ZSRS uczynił na lata świat bezpieczniejszym. Tylko właściwie dwa kraje uważają rozpad sowieckiego państwa za zło – Rosja i Białoruś (rozumiana jako reżim Łukaszenki, a nie naród białoruski).

Władimir Putin, obejmując władzę niewiele ponad 20 lat temu, powiedział, że rozpad ZSRS to największa katastrofa geopolityczna. Przywrócił hymn sowiecki jako hymn Federacji Rosyjskiej, choć ze zmienionymi słowami. I wszystko, co robi on oraz jego klika, podporządkowane jest dwóm celom – by klika mogła się bogacić i utrzymać swój stan posiadania oraz by odbudować ZSRS. Pieniądze dla Putina i jego ludzi są zapewnione, cel odbudowy Sojuza jest realizowany małymi kroczkami. Na razie idzie średnio, ale to Kremla nie zraża. Rosja utknęła na Ukrainie, straciła też w tym kraju większość wpływów i nadal traci, ale i tak wierzy, że uda się je odzyskać, choćby siłą.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Marcin Herman
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo