Nie żyje 5 osób. Niemieccy śledczy nie podejrzewają udziału osób trzecich

Ciała pięciu osób zastała policja w jednym z domów jednorodzinnych w Brandenburgii. Na zwłokach widniały rany kłute i postrzałowe. Według dziennikarzy, rodzina poddana została domowej kwarantannie z powodu zakażenia koronawirusem.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

"Obecnie nie ma podejrzeń co do osoby trzeciej"

- powiedział w niedzielę prokurator Gernot Bantleon agencji dpa.

W sobotę w domu jednorodzinnym w w Koenigs Wusterhausen na południe od Berlina policja znalazła martwą pięcioosobową rodzinę: matkę, ojca (oboje w wieku 40 lat) i trzy córki. Dziewczynki miały cztery, osiem i dziesięć lat.

Tragedię przeżył tylko mały piesek - pisze w niedzielę dziennik "Bild".

W sobotę około godziny 12 "sąsiedzi zawiadomili policję, ponieważ w domu przy Birkenallee zrobiło się bardzo cicho. Nikt nie wyprowadzał psa na spacer. Trzy dziewczynki również nie bawiły się jak zwykle na spokojnej, osiedlowej uliczce nad jeziorem Kruepel" - informuje dziennik.

Policjanci przybyli na miejsce i znaleźli zwłoki pięciu osób. Na ciałach widoczne były rany postrzałowe i kłute. "Najwyraźniej wszyscy nie żyli od kilku dni. Jakiś czas temu sąsiadowi wydawało się, że słyszy wystrzał".

"Policja nie potwierdziła jeszcze, że 40-letni ojciec zabił swoją żonę, dzieci, a potem siebie. Tło jest nadal całkowicie niejasne"

- pisze "Bild".

Według informacji gazety oboje rodzice pracowali jako nauczyciele. Podobno rodzina była poddana domowej kwarantannie z powodu zakażenia koronawirusem.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo