Ataki na reporterów w Berlinie podczas protestów przeciwko restrykcjom

Co najmniej pięciu dziennikarzy zostało zaatakowanych podczas sobotniej manifestacji w Berlinie przeciwko wprowadzeniu nowych restrykcji przez niemiecki rząd. Według ustaleń policji, w proteście brało udział kilkaset osób.

Twitter/Domnick Cul B57C

Sprawcy atakowali reporterów pięściami i kopali ich.

Według związku zawodowego Verdi, co najmniej pięciu dziennikarzy zostało zaatakowanych, trzech z nich odniosło drobne obrażenia, a jedna reporterka została ranna w kolano.

Napastnicy na krótko wyrwali telefon komórkowy dziennikarzowi gazety "Tagesspiegel". Doszło do szamotaniny, podczas której reporter odzyskał swój smartfon.

Rzeczniczka policji powiedziała "Bildowi":

"Podejrzany został aresztowany, prowadzimy śledztwo w sprawie usiłowania napadu rabunkowego".

Joerg Reichel, berliński szef Związku Dziennikarzy przy Verdi, powiedział gazecie "Bild": "W atakach brało udział kilku znanych prawicowych radykałów. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni perspektywą, że przemoc wobec dziennikarzy będzie narastać w najbliższych miesiącach".

Do ataków na dziennikarzy doszło podczas niezarejestrowanej demonstracji w berlińskiej dzielnicy Friedrichshain. Według policji brało w niej udział kilkaset osób.

"Wśród napastników rozpoznano neonazistów z Brandenburgii; chodzi o grupę o nazwie Division MOL, która działa w okolicach Strausbergu, na wschód od Berlina"

- pisze dziennik "Tagesspiegel".

W sobotę koronasceptycy demonstrowali także w kilku innych niemieckich miastach.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl, twitter

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo