Lament Jachiry. Chciała politykować na granicy, ale uniemożliwiły jej to polskie służby

Posłance KO Klaudii Jachirze dziś nie jest do śmiechu. „Policja odmówiła wjazdu do pseudostrefy, a mamy umowę najmu, zarejestrowane biuro i legitymacje poselskie. Jedziemy teraz na policję zgłosić zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy na służbie” - napisała polityk publikując na Twitterze „mroczne” zdjęcie.

fot. pixabay.com oraz https://twitter.com/JachiraKlaudia

We wtorek w Sejmie konferencję zorganizowały posłanki klubu KO: Klaudia Jachira i Urszula Zielińska (Zieloni), informując o założeniu biura poselskiego w Białowieży, w strefie, gdzie od 2 września do końca listopada obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony w przygranicznym pasie z Białorusią, w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego, na 30 dni, a potem przedłużony o kolejne 60 dni w związku z presją migracyjną, będącą elementem wojny hybrydowej ze strony Białorusi.

Dzisiaj posłanki udały się na granicę, aby odwiedzić "swoje zarejestrowane biuro", które dopiero powstaje. Jednak ich plany pokrzyżowały polskie służby. 

„Policja odmówiła wjazdu do pseudostrefy, a mamy umowę najmu, zarejestrowane biuro i legitymacje poselskie. Jedziemy teraz na policję zgłosić zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy na służbie. Od 6 lat trwa bezprawie i nie ma to naszej zgody!”

- napisała na Twitterze Klaudia Jachira.

Suchej nitki na działaniu posłanek nie zostawiają internauci, którzy krytykują ich prowokatorskie działania. 

 

 

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo